RMF FM podaje, że chodzi o cztery miliony dawek, które znajdują się w magazynach Agencji Rezerw Strategicznych. Według stacji sprzedane mają zostać szczepionki z najkrótszym terminem ważności. Istnieje ryzyko, że przy obecnym tempie szczepień nie zostaną one wykorzystane.
W planach jest odsprzedanie preparatów firm AstraZeneca, Moderna i Pfizer, ale nie Johnson&Johsnon. Szczepionka ostatniego producenta jest jednodawkowa i najłatwiejsza w użyciu, ma też najdłuższy okres ważności.
Wcześniej o możliwości sprzedaży szczepionek informował "Dziennik Gazeta Prawna". Z ustaleń dziennikarzy wynika, że szczepionki mają trafić nie tylko na Ukrainę, ale też do Gruzji. Zainteresowane mają być też Wietnam i Australia. Według "DGP" do końca roku Polska ma sprzedać nawet kilkadziesiąt milionów dawek. Z poniedziałkowych wyliczeń dziennika wynika, że jeśli obecna tendencja się utrzyma, w ciągu dwóch-trzech tygodni akcja szczepień może niemal zupełnie wyhamować.
RMF FM podaje, że 26 krajów zgłosiło chęć odkupienia szczepionek. Mowa o nawet 40 mln dawek. Stacja przypomina, że na transakcji Polska nie zarobi, bo zabrania tego umowa Komisji Europejskiej. Preparat zostanie odsprzedany za tyle, ile zapłaciliśmy. Niewykluczone jest też bezpłatne odstąpienie części dawek.