Pomysł Chińczyków brzmi na tyle absurdalnie, że większość osób uznała go za żart na Prima Aprilis. "South China Morning Post" odezwała się jednak do Alibaby, który potwierdził, że plan kurierskiego podboju kosmosu jest jak najbardziej poważny. "Wiele wielkich przedsięwzięć wydaje się na pierwszy rzut oka żartem" - przekazano redakcji.
Podpisanie przez firmę e-commerce umowy z producentem rakiet Space Epoch ma być początkiem długoterminowego planu. Znajdujemy się u jego początku a konkretny termin, kiedy kurierzy w rakietach będą przywozić paczki, nie jest jeszcze znany. Choć projekt znajduje się na wczesnym etapie, coś o planach Chińczyków wiemy.
Rakieta, która będzie transportować paczki, ma być w stanie unieść do 10 ton ładunku. Oznacza to, że przeniesie nawet samochód czy małą ciężarówkę. Mowa o modelu Yuanxingzhe 1 firmy Epoch Space - podaje Agencja Reutera. Ma ona średnicę 4 m oraz pojemność 120 m sześciennych. Rakieta dopiero w zeszłym roku przeszła testy zapłonu i odzyskiwania rakiet na morzu. Docelowo ma ona służyć wielokrotnego użytku i zapewnić ekspresowe dostawy.
Epoch Space w ramach promocji swojego nowatorskiego rozwiązania opublikowało nagranie na oficjalnym koncie w chińskich mediach społecznościowych WeChat. Widać na nim jak rakieta startuje ze wschodu Chin i ląduje na zachodzie w zaledwie 25 minut. W międzyczasie odbywa krótką podróż kosmiczną. Po wylądowaniu kurier wypakowuje z niej paczki do furgonetki i zawozi do klienta.
Firma ma wsparcie państwa. Chiny prowadzą prace mające na celu lądowanie pierwszego obywatela Chin na Księżycu. Pekin chce, by doszło do tego przed 2030 rokiem. Dlatego dofinansowuje projekty kosmiczne. W listopadzie Epoch Space otrzymał 200 mln juanów chińskich, czyli około 110 mln złotych.