Kim Dzong Un wstrzymał balony ze śmieciami, ale Korea Płd. i tak wypowiada pakt wojskowy

Napięcie między Koreą Północną a Koreą Południową narasta. Państwo Kim Dzong Una zapowiedziało, że nie będzie już wysyłać śmieci swojej sąsiadce. Postawiło jednak warunek. W odpowiedzi na to Korea Południowa zawiesiła pakt wojskowy.
SOUTHKOREA-NORTHKOREA-BALLOONS
Fot. REUTERS/Yonhap News Agency

- Pozwoliliśmy Koreańczykom z południa przekonać się, jak obrzydliwe i pracochłonne jest sprzątanie porozrzucanych śmieci - powiedział wiceminister obrony Korei Północnej Kim Kang Il, cytowany przez CNN. Koreańczycy z północy zapowiedzieli, że po wysłaniu w ubiegłym tygodniu 3,5 tysiąca balonów, zawierających, 15 ton śmieci zaprzestaną ich wysyłania przez granicę. Akcja trwała od wtorku do niedzieli. 

Zobacz wideo Korea Płd. przetwarza 95% marnowanej żywności

Korea Północna nie będzie wysyłać już śmieci, ale stawia warunek

Zawieszenie wysyłki jest jednak "tymczasowe". Miało być to ostrzeżenie dla Korei Południowej, aby zaprzestała swoich akcji propagandowych. Z południa na północ wysyłano bowiem balony z ulotkami, polemizującymi z ustrojem Korei Północnej. Wyposażono je również w żywność, lekarstwa, pieniądze oraz pendrivy, na których była muzyka K-POP oraz seriale zakazane w Korei Północnej - opisuje Agencja Reutera

Kim Kang Il zastrzegł, że jeśli opisane wyżej akcje nie ustaną, Pjongjang wyśle balony przenoszące "śmieci w ilości 100 razy większej". Korea Południowa już wcześniej zapowiedział jednak, że weźmie odwet za wysłanie balonów. Reuters opisuje, że ma podjąć m.in. "środki nie do zniesienia" takie jak ustawienie głośników przy granicy, nadających propagandę. 

Korea Południa zawiesza porozumienie wojskowe

Ogłoszono nawet zawieszenie deklaracji o porozumieniu wojskowym. Korea Północna oraz Południowa zawarły je w 2018 roku. "Celem porozumienia było stworzenie międzykoreańskich 'stref buforowych' na lądzie, morzu i powietrzu oraz zredukowanie w nich działań militarnych. W strefie zdemilitaryzowanej miały zostać usunięte posterunki wartownicze, a także całkowicie wstrzymane ćwiczenia artyleryjskie i terenowe" - opisuje Joanna Beczkowska z Ośrodka Spraw Azjatyckich. 

Zapowiedziana wtedy "nowa era pokoju" najwidoczniej na razie nie następuje. Biuro prezydenta Korei Południowej miało wydać w poniedziałek komunikat, w którym tłumaczono, że zawieszenie wspominanego porozumienia ma obowiązywać "do czasu przywrócenia zaufania między Koreami". 

Więcej o: