Jak donosi portal WP Finanse, sezon truskawkowy w tym roku rozpoczął się dwa tygodnie wcześniej niż zazwyczaj, przez co owoce szybciej znikną z polskich targowisk. - Są dwutygodniowe różnice w dojrzewaniu truskawek i innych owoców w całej Polsce. W lokalnym zagłębiu truskawek na Kaszubach mamy opóźnienie względem np. owoców z centrum i na południu. Na Mazowszu sezon pewnie skończy się wcześniej niż na północy - powiedział w rozmowie z WP Finanse Maciej Kmera, ekspert rynku hurtowego w Broniszach pod Warszawą.
Długość sezonu na truskawki w dużej mierze zależna jest od pogody. Upały oraz słońce mogą przyspieszyć zakończenie sezonu. Z kolei zimno i podwyższona wilgotność mogą doprowadzić do chorowania owoców.
Niektóre regiony już zakończyły sezon truskawkowy. Portal Jagodnik.pl informuje, że w pobliżu Czerwińska nad Wisłą sezon dobiegł końca. Na rynku mają być obecne owoce późniejszych odmian, których nasadzenie w Polsce nie jest jeszcze duże.
Jak powiedzieli w rozmowach z WP Finanse plantatorzy, tegoroczny sezon na truskawki ich rozczarował. - To był średni sezon, ale bardzo trudny ze względu na warunki pogodowe. W ostatnim tygodniu mamy po dwie, trzy nawałnice deszczu dziennie i bardzo ciężko jest to wszystko zebrać. Nie ukrywam, że walczymy też z jakością plonu - powiedział Michał Gmys z Gospodarstwa Ogrodniczego GMYS we wsi Wtelno w województwie kujawsko-pomorskim.
- To umiarkowany sezon. Bywały lepsze, ale pogoda pokrzyżowała plany. Mam jeszcze truskawki odmiany powtarzającej się, więc nie zwijam biznesu z dnia na dzień - dodał anonimowy plantator z Mazowsza.