Kierowcy zatrzymujący się na stacji Avia w Myszęcinie, w okolicy autostrady A2 niedaleko Świebodzina (woj. lubuskie), mogą zatankować niedostępne nigdzie indziej paliwo HVO. Grupa Unimot, do której należy sieć Avia, przekonuje, że nowe paliwo "umożliwia klientom z sektora transportowego efektywną redukcję śladu węglowego ich działalności, będąc jednocześnie praktycznym oraz dostępnym rozwiązaniem w obecnych realiach rynkowych".
HVO to tzw. biopaliwo. Otrzymywane z hydrorafinowanego oleju roślinnego. "Otrzymywane jest w nowoczesnych procesach rafinacyjnych - w wyniku hydrokrakingu lub uwodornienia oleju roślinnego czy tłuszczów zwierzęcych z wykorzystaniem wodoru oraz katalizatorów w warunkach wysokiej temperatury i ciśnienia" - opisuje Unimot w komunikacie prasowym.
Z wyliczeń wynika, że używanie produktu umożliwia ograniczenie emisji CO2 aż do 90 proc. w porównaniu z emisją oleju napędowego (ON). Paliwo HVO jest przeznaczone do samochodów z silnikiem diesla. Nie każdy samochód można jednak zatankować tym paliwem. Wcześniej należy to skonsultować z mechanikiem. Przed tankowaniem warto też spojrzeć do portfela. Cena za HVO jest bowiem znacznie wyższa od ceny zwykłego oleju napędowego. "Auto Świat" podaje, że na stacji Avia przy autostradzie litr paliwa kosztował 5 czerwca - 8,99 zł/l. Tymczasem za zwykły diesel wystarczyło zapłacić 6,14 zł/l. Tańszy był nawet diesel Gold, który jest bardziej odporny na niskie temperatury. Kosztował 6,34 zł/l.
Stacja w Myszęcinie to dopiero początek. Grupa Unimot zapowiada wprowadzenie paliwa HVO na większej liczbie stacji w kraju. Stawia bowiem na zwiększanie udziału w rynku zielonych produktów oraz usług. Zresztą nie jest w tym osamotniona. Z informacji podanych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska wynika, że w 2024 roku planowane jest rozpoczęcie sprzedaży HVO100 na kilku szerzej dostępnych stacjach paliwowych w Polsce. Co więcej, resort zapewnia, że różni przedsiębiorcy są "zainteresowani wytwarzaniem i wprowadzaniem do obrotu HVO100".
Przykładem może być państwowy koncern - PKN Orlen. W komunikacie z 2022 roku spółka ogłosiła, że do 2024 roku planuje wdrożyć produkcję petrochemiczną z wykorzystaniem uwodornionych olejów roślinnych (HVO) w zakładzie Orlenu w Płocku. "Do 2024 roku powstanie tam instalacja HVO, w której na skalę przemysłową wprowadzona zostanie technologia uwodornienia oleju rzepakowego, oleju posmażalniczego (UCO) lub ich mieszanek. Produkt końcowy będzie stosowany jako dodatek do oleju napędowego lub paliwa lotniczego JET" - przekazywano wtedy.