Zgodnie z wyjaśnieniami Głównego Inspektoratu Sanitarnego (GIS) od 1 września wchodzi w życie zakaz stosowania TPO w kosmetykach. Substancja występowała m.in. w takim asortymencie jak żele do stylizacji paznokci. Zakaz oznacza, że od wskazanej daty kosmetyki zawierające TPO nie mogą być wprowadzane do obrotu czy udostępniane na rynku.
TPO to tlenek difenylo- (2,4,6-trimetylobenzoilo) fosfiny (Trimethylbenzoyl diphenylphosphine oxide), który pełni rolę fotoinicjatora aktywującego proces utwardzania w lampie UV/LED i znajduje się głównie w produktach do stylizacji czy modelowania paznokci. TPO zostało zaklasyfikowane do kategorii CMR, czyli substancji rakotwórczych, mutagennych oraz działających szkodliwie na rozrodczość.
"W świetle klasyfikacji substancji zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 1272/2008 CLP2, TPO jako substancja działająca szkodliwe na rozrodczość kategorii 1B (Repr. kat. 1B) nie powinna być stosowana w kosmetykach. W związku z powyższym zostanie skreślona z poz. 311 Załącznika III do rozporządzenia (WE) nr 1223/2009 dot. produktów kosmetycznych i włączona do Załącznika II tj. wykazu substancji zakazanych w produktach kosmetycznych." - brzmi dokładne uzasadnienie na stronie GIS.
Branża kosmetyczna będzie musiała się dostosować do zakazu, który 1 września zacznie obowiązywać w całej Unii Europejskiej. Rozporządzenie dotyczy producentów, dystrybutorów, ale również salony kosmetyczne stosujące kosmetyki z TPO. Polska należy do czołówki rynku kosmetycznego w Europie (5 miejsce), a według prognoz wartość sprzedaży na krajowym rynku kosmetycznym osiągnie w 2028 roku 6,4 mld euro. Europejscy liderzy branży kosmetycznej podejmują próby dialogu z instytucjami UE, licząc na złagodzenie niektórych dyrektyw i utrzymanie dzięki temu konkurencyjności.
Czytaj też:Produkują dla Beckhama i Gucci. Kosmetyczny gigant zwolni 700 pracowników
Źródła:Rynek Zdrowia, gov, XYZ