Dlaczego sztuczna inteligencja nie zastąpi synoptyków? Rozmawiamy z dyrektorem Centrum Modelowania IMGW

- Największym wyzwaniem, jakie stoi teraz przed meteorologami, jest przewidywanie zjawisk ekstermalnych - mówi prof. Mariusz Figurski z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Skutki zmiany klimatu widać w samej pogodzie, a także tym, jak wygląda jej przewidywanie.
Opady deszczu (zdjęcie ilustracyjne)
Fot . Krzysztof Ćwik / Agencja Wyborcza.pl

- 13 września, kilka dni przed początkiem powodzi na południu Polski, wiedzieliśmy, że opady będą dużo, dużo większe od średniej. Pierwsze ostrzeżenia w związku z alarmującymi prognozami wydaliśmy już wcześniej - powiedział w rozmowie z Gazeta.pl prof. Mariusz Figurski, Dyrektor Centrum Modelowania Meteorologicznego IMGW-PIB. Ostrzeganie przed ekstremalnymi zjawiskami to jeden z kluczowych elementów nowego partnerstwa Instytutu oraz Gazety.pl. Zobacz całą rozmowę:

Zobacz wideo Co trzeba wiedzieć o prognozowaniu pogody?

W rozmowie zapowiadającej "Koalicję pogodową" prof. Figurski tłumaczył, dlaczego nie należy ufać internetowym prognozom pogody, które pokazują dokładną temperaturę za 30 albo 45 dni. - Trzeba polegać na tym, co mówią profesjonaliści - podkreślił. 

Zmiana klimatu napędza ekstrema

Profesor Figurski zwrócił uwagę na to, jak globalne ocieplenie potęguje ekstrema pogodowe także w Polsce. Przykładem jest choćby wrześniowa powódź: cieplejsze Morze Śródziemne przełożyło się na większe parowanie, a to oznaczało więcej wody w atmosferze. Układ niskiego ciśnienia przyniósł tę wodę nad Europę Środkową, gdzie spadła w formie rekordowych opadów deszczu.

- Przy wzrośnie średniej temperatury o 1 stopnień Celsjusza w atmosferze może znaleźć więc około 8 procent więcej pary wodnej - wyjaśnił. 

Największym wyzwaniem, jakie stoi teraz przed meteorologami, jest przewidywanie zjawisk ekstremalnych. Dynamika zmian w atmosferze jest tak duża, że modele pogodowe nie "widzą" tych ekstremalnych zjawisk - bo wcześniej tak silnych zdarzeń nie było 

- powiedział. Dodał, że do modeli wprowadza się elementy sztucznej inteligencji, jednak niezbędna jest też praca ekspertów. - Dlaczego sztuczna inteligencja nie może sama prognozować pogody? Bo ona poszukuje czegoś, co zna, co już było. Ona działa dobrze, gdy ma analogie. A problem z atmosferą jest taki, że żeby zebrać wszystkie informacje o tym, co dzieje się w atmosferze ziemskiej, musielibyśmy mieć dane z setek lat - powiedział. Obecnym trendem w przewidywaniu pogody jest łączenie sztucznej inteligencji z pracą meteorologów opartą w fizyce, ale zdaniem profesora - przynajmniej obecnie - AI nie zastąpi synoptyków. 

Więcej o: