Na czym polega zmiana: Dziś polskie gospodarstwa domowe rozliczają się za każdy metr sześcienny wody (ok. 1000 litrów) według stałej stawki. Zdaniem Ministerstwa Infrastruktury nie zachęca to do oszczędzania wody. Dlatego resort chce, żeby pierwsze 1000 litrów na osobę każdego miesiąca kosztowało 1 zł (dziś w Warszawie to 5,43 zł), dwa kolejne metry sześcienne nadal mniej niż dzisiaj, a powyżej progu 3000 litrów mają zaczynać się wyższe niż dziś i regulowane przez samorządy opłaty.
Dlaczego i od kiedy: Ministerstwo zmiany argumentuje na kilka sposobów. Tańszy pierwszy tysiąc litrów wody ma zachęcać restauracje do powszechniejszego serwowania darmowej wody z kranu do picia. Lewicowy minister Przemysław Koperski mówi także o realizacji hasła "woda prawem, nie towarem". Polityk chciałby, żeby Polacy szanowali wodę, tak jak "szanuje się każdy okruch chleba", stąd wyższe opłaty za nadmierne zużycie. Zmiany mają być gotowe na jesieni.
Czy Ciebie to dotknie? Jak wylicza GUS, średnio w Polsce jedna osoba zużywa 2800 litrów wody miesięcznie, średnio więc na zmianach każdy skorzysta. Sytuacja komplikuje się przy domach, w których, jak szacują serwisy branżowe, zużycie sięga nawet 16 000 litrów miesięcznie. - Jeżeli ktoś zużywa powyżej trzech metrów sześciennych na osobę, musi być przygotowany na wyższe rachunki, bo cały system musi się bilansować - mówi minister.
Ile wody zużywają inne kraje? Polacy na tle innych krajów wypadają jako naród oszczędzający wodę. Dla porównania w Niemczech średnie zużycie wody to 3750 litrów na miesiąc na głowę, co daje prawie 1000 litrów więcej niż w Polsce. Średnia w Unii Europejskiej to 6 tys. litrów, a w USA to kosmiczne 18 tys. litrów na głowę.
Więcej na ten temat: Przeczytaj analizę, z której wynika, że dbanie o wodę to pilna konieczność. Jeśli Europa czegoś z tym problemem nie zrobi, woda pitna skończy się w 2050 roku. Więcej pod tym linkiem.
Przeczytaj źródła: Onet, GUS o sieci kanalizacyjnej, Zużycie wody w Niemczech