Rewolucja w emeryturach? Ministra domaga się równego wieku. "Rozumiem mężczyzn"

Ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wezwała do zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Polityczka widziałaby go "bliżej 65 lat".
Emerytura (zdjęcie ilustracyjne)
Sheviakova Kateryna / Shutterstock

Wiek emerytalny w Polsce wynosi obecnie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej oraz szefowa Polski 2050, opowiedziała się na antenie radiowej Trójki za jego zrównaniem.

Wiek emerytalny do zmiany? 

- Równość to znaczy równość. Dzisiaj kobiety mają dużo mniej dzieci, a różnica między kobietami a mężczyznami [jeśli chodzi o wysokość wieku emerytalnego] wynosi pięć lat. Nie ma drugiego takiego kraju w Europie. Rozumiem mężczyzn, którzy mówią: jesteśmy traktowani tutaj nierówno. Zróbmy coś z tym. Porozmawiajmy o tym z ludźmi, żeby to było akceptowalne - apelowała.

Zobacz wideo Stopa zastąpienia 25 proc.? "Może tyle wynosić, a nawet jeszcze mniej"

Ministra podkreślała również, że jest to tylko jej osobiste zdanie, a koalicja rządząca nie planuje zrównania wieku emerytalnego. - Biorę to na siebie i mówię: nie ma tego w umowie koalicyjnej. Niech PiS się nie wydziera, że koalicja coś tu zmienia. Nic takiego się nie dzieje - zastrzegła.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zwróciła też uwagę, że obecnie z budżetu państwa do emerytur dopłacamy rocznie "dziesiątki miliardów złotych". - Za moment to będą setki miliardów złotych. Kto to będzie dopłacać? Młodzi ludzie. Więc, jeżeli nie będziemy w stanie nawet w debacie publicznej podnieść tego tematu, to działamy na szkodę młodych ludzi, którzy w wyniku kryzysu demograficznego będą te setki miliardów dopłacać - wskazywała.

Ministra funduszy nie przedstawiła żadnego gotowego projektu ustawy w sprawie zrównania wieku emerytalnego, ale w ubiegłym tygodniu w wywiadzie dla TVN24 zaproponowała konkretne rozwiązanie. Oceniła, że można byłoby obniżyć wiek emerytalny dla mężczyzn i jednocześnie podnieść go dla kobiet.

- Mówiąc wprost, to jest postulat wydłużenia o kilka lat wieku emerytalnego dla kobiet i drobnego obniżenia dla mężczyzn tak, by spotkać się gdzieś pomiędzy 60 a 65, bliżej 65 - mówiła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Zaznaczyła jednak, że Polska 2050 nie planuje projektu w tej sprawie, a partia chce jedynie  zapoczątkować debatę publiczną.

Zapytano Polaków, jak długo chcą pracować

Z najnowszego sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wynika, że tylko co ósmy Polak chciałby pracować po ukończeniu 65. roku życia. "Zdecydowana większość ankietowanych zamierza zakończyć pracę po osiągnięciu wieku emerytalnego" - wskazuje gazeta.

Wyniki sondażu pokazują, że tylko 30 proc. kobiet w Polsce deklaruje chęć pracy po ukończeniu 60 lat, a odsetek mężczyzn chętnych do pracy po ukończeniu 65. roku życia jest ponad dwukrotnie niższy. Badanie zostało przeprowadzone metodą CATI w dniach 8-9 maja 2026 r. na 1067-osobowej grupie respondentów.

Więcej o: