W maju nastąpiła pierwsza od dawna obniżka stóp procentowych - z 5,75 proc. na 5,25 proc. Mimo to prezes NBP Adam Glapiński wypowiedział się ostrożnie na temat przyszłości. - Dostosowanie nie oznacza jednak automatycznie początku cyklu obniżek - stwierdził. Jako "wątpliwą" nazwał też dalszą obniżkę w czerwcu. Tymczasem prognozy amerykańskiej agencji S&P wskazują, że na koniec roku stopy procentowe mogą wynieść 4,75 proc. Jeszcze dalej idą ekonomiści z Goldman Sachs przewidujący stopy na poziomie 4,25 proc.
Stopy procentowe budzą duże zainteresowanie u osób posiadających lub zamierzających wziąć kredyt hipoteczny. Wielu przyszłych kredytobiorców zastanawia się, jak postąpić przy obecnych przewidywaniach. Na ten temat wypowiedział się dla Next gazeta.pl Jarosław Sadowski dyrektor Departamentu Analiz portalu Rankomat.pl.
Jarosław Sadowski, Rankomat.pl: W teorii korzystniejszy może wydawać się kredyt ze zmiennym oprocentowaniem - jeżeli stopy procentowe będą spadać, to automatycznie obniży się również oprocentowanie kredytu, a tym samym jego rata. W praktyce jednak wybór zależy w dużej mierze od indywidualnego podejścia do ryzyka i elastyczności finansowej.
Warto pamiętać, że także w przypadku kredytu ze stałym oprocentowaniem istnieje możliwość jego obniżenia w przyszłości, bez konieczności czekania na zakończenie obowiązywania stałej stawki. Można bowiem przeprowadzić refinansowanie, czyli przenieść kredyt do innego banku oferującego niższą stawkę, dostosowaną do aktualnych warunków rynkowych.
Zaletą kredytu ze stałym oprocentowaniem obecnie często jest również niższy poziom oprocentowania w początkowym okresie spłaty. Część zaciąganych obecnie kredytów ze zmiennym oprocentowaniem stanie się bardziej opłacalna dopiero po spadku stóp o 0,5-1 pkt. proc. Można więc zadać sobie pytanie: po co płacić więcej na początku, skoro przez pewien czas można korzystać z niższej raty i po ewentualnych dalszych spadkach stóp dokonać refinansowania? Poza tym stałe oprocentowanie chroni też przed niespodziewanymi podwyżkami stóp procentowych. Warto bowiem pamiętać, że czasami sytuacja potrafi szybko się zmieniać.
Z drugiej strony, jeśli ktoś nie chce zajmować się refinansowaniem i akceptuje nieco wyższą ratę na początku, to oprocentowanie zmienne może być wygodniejszym rozwiązaniem - dostosowuje się automatycznie do zmian rynkowych.
Obecnie prognozy zakładają dalsze obniżki stóp procentowych. W 2025 roku prawdopodobne są dwie redukcje łącznie o 0,5 punktu procentowego, a wiele wskazuje na to, że również w przyszłym roku możemy spodziewać się kolejnych obniżek. To korzystna informacja dla kredytobiorców, ponieważ niższe stopy to niższe oprocentowanie, a więc niższe raty i lepsza dostępność kredytów hipotecznych. Warto jednak pamiętać, że sytuacja na rynku może się zmienić.
Tak - spadek stóp procentowych zazwyczaj zwiększa dostępność kredytów hipotecznych. Niższe raty oznaczają wyższą zdolność kredytową, co przekłada się na większą liczbę potencjalnych nabywców mieszkań. Dotyczy to zwłaszcza osób kupujących pierwszą nieruchomość, często z ograniczoną zdolnością kredytową.
Można też spodziewać się większego zainteresowania zamianą mieszkań na większe - niższe raty ułatwiają taką decyzję. Choć nie należy oczekiwać natychmiastowego boomu, to wraz z kolejnymi obniżkami popyt będzie się stopniowo zwiększał. W efekcie prawdopodobnie zakończy się obserwowany ostatnio spadek cen mieszkań. Rynek może wejść w fazę stabilizacji, a przy dalszych spadkach stóp (np. do poziomu poniżej 5 proc.) nie można wykluczyć powrotu do trendu wzrostowego cen.
Refinansowanie może być bardzo korzystnym rozwiązaniem dla osób, które zaciągnęły kredyt w czasie wysokich stóp procentowych - np. z oprocentowaniem powyżej 9 proc. Obecnie dostępne są bowiem oferty z oprocentowaniem poniżej 7 proc. Warto jednak pamiętać, że refinansowanie nie jest jedynym sposobem na obniżenie stałego oprocentowania. Taka stawka obowiązuje zazwyczaj przez 5 lat. Po tym czasie kredytobiorca może wybrać, czy chce przejść na stawkę zmienną, czy po raz kolejny wybrać stawkę stałą, która będzie oczywiście niższa niż w poprzednim okresie (efekt obniżek stóp procentowych).
W przypadku refinansowania możliwa jest jedynie zamiana stawki stałej na nową, niższą stawkę stałą. Regulacje KNF nie pozwalają na refinansowanie, które zamieni stawkę stałą na zmienną. Dlatego decyzję o refinansowaniu należy dobrze przemyśleć. Szczególnie istotne będzie to, jak dużo czasu zostało do końca obowiązywania stałej stawki.
Czytaj też:Stopy procentowe w Polsce. "Tak głębokich cięć chyba jeszcze nikt nie prognozował"