Fatalna sytuacja polskich emerytów? To nie do końca prawda. Oto co mówią dane

"Jak oceniasz obecną sytuację emerytów w Polsce?" - takie pytanie zadaliśmy w sondzie pod jednym z naszych tekstów. Jej wyniki z jednej strony są spodziewane, ale z drugiej mimo wszystko ciekawe.
.
Fot. Marek Podmokly / Agencja Wyborcza.pl; Gazeta.pl

61 proc. czytelników Gazeta.pl ocenia sytuację emerytów w Polsce negatywnie, w tym blisko jedna trzecia - zdecydowanie negatywnie. Takie wyniki przynosi sonda pod jednym z tekstów na next.gazeta.pl. Zadaliśmy w niej pytanie "jak oceniasz obecną sytuację emerytów w Polsce?". Dokładne rezultaty wskazują, że 29 proc. widzi ją jako zdecydowanie negatywną, a kolejnych 32 proc. jako raczej negatywną. Pozytywnie sytuację emerytów w Polsce ocenia co trzeci badany, w tym tylko 7 proc. zdecydowanie pozytywnie.

embed
Zobacz wideo O czym marzą emeryci na święta? [SONDA]

Seniorzy są rzadziej skrajnie ubodzy niż np. dzieci i młodzież

Z jednej strony te wyniki można uznać za dość spodziewane w tym sensie, że polski emeryt rzadko kojarzy się z osobą, która jesień życia spędza pod palmami. Dodatkowo seniorzy, z racji podeszłego wieku i chorób, to dość wrażliwa grupa społeczna (ciężej niż np. w przypadku osób w wieku produkcyjnym spodziewać się, że jeszcze uda im się poprawić status materialny). W końcu: z racji coraz liczniejszej reprezentacji seniorów w społeczeństwie, problemy osób z tej grupy są coraz mocniej słyszalne. W 2023 r. 65 lat i więcej miał co piąty mieszkaniec Polski (ponad 7,5 mln osób), a dopiero w 2010 r. "tylko" około 13,5 proc. (około 5,2 mln osób). 

Z drugiej strony, właśnie z tego powodu seniorzy to grupa coraz bardziej "kusząca" politycznie. Dobrze było to widać w latach 2019-2023, czyli drugiej kadencji rządu Zjednoczonej Prawicy. Ekonomiści CenEA jasno wyliczyli, że był to okres wzmożonego wsparcia właśnie tej grupy - w postaci m.in. trzynastek i czternastek, dodatkowo co roku podwyższanych. "Oceniając po kierunku, jaki przyjęła polityka podatkowo-świadczeniowa w ostatnich czterech latach, wydaje się, że w tegorocznych wyborach partie koalicji rządzącej liczbą na wsparcie starszych grup elektoratu" - pisali eksperci z CenEA tuż przed wyborami 15 października 2023 r.

embed
embed

Część emerytów musi żyć skromnie, ale z drugiej strony zdecydowanie nie można powiedzieć, aby była to obecnie grupa szczególnie zagrożona biedą. Dane GUS wskazują, że w 2022 r. w skrajnym ubóstwie żyło 4 proc. emerytów. Tylko wśród przedsiębiorców ten odsetek był niższy. Nawet pracownicy częściej tkwili w skrajnym ubóstwie. Gdyby spojrzeć na grupy wiekowe, to osoby 65+ były rzadziej skrajnie ubogie niż młodsi, w tym dzieci i młodzież. Gwoli wyjaśnienia, skrajne ubóstwo jest wtedy, gdy dana osoba ma na życie mniej niż wynosi minimum egzystencji. Jest ono wyliczane przez Instytut Pracy i Spraw Socjalnych, osobno dla każdego z typów gospodarstw domowych. Przykładowo, średniorocznie w 2022 r. wynosiło dla gospodarstwa emeryckiego jednoosobowego 732,42 zł, dla dwuosobowego 1252,25 zł (czyli 626,13 zł na osobę).

embed
embed

Część seniorów ma ciężko

Jednocześnie rosnącym problemem w polskim systemie emerytalnym są emerytury niższe od minimalnej. Przynajmniej emerytura minimalna (czyli w 2024 r. 1780,96 zł brutto) przysługuje osobom z odpowiednim stażem w opłacaniu składek ZUS - 20 lat dla kobiet i 25 lat dla mężczyzn. Kto ma krótszy staż składkowy, a z odprowadzonych składek wychodzi mu świadczenie niższe niż emerytura minimalna, ten nie otrzymuje "wyrównania" w górę. Z danych ZUS wynika, że na koniec 2023 r. emeryturę niższą od minimalnej dostawało już blisko 400 tys. osób, czyli już niemal co dziesiąta z tzw. emerytur nowosystemowych (tj. na zasadach reformy emerytalnej z 1999 r.). W ciągu dziesięciu lat osób z emeryturą niższą od minimalnej przybyło w Polsce około 350 tys. Część osób świadomie nie podejmowała pracy, ale dla wielu m.in. tak skończył się czas trudnych warunków na rynku pracy (bezrobocie, długoletnie zatrudnienie na "śmieciówkach" itd.) albo długoletnia bierność zawodowa spowodowana obowiązkami opiekuńczymi.

embed

Innym znanym wyzwaniem dla seniorów jest częste tąpnięcie dochodów w momencie owdowienia. Dziś jest tak, że po śmierci małżonka wdowa/wdowiec może pozostać przy swoim świadczeniu lub wybrać 85 proc. emerytury zmarłej (renta rodzinna). Zakładając, że oboje małżonków miało emeryturę np. po 2 tys. zł, po śmierci męża żona musi utrzymać gospodarstwo domowe już za 2 tys. zł, a nie za 4 tys. zł jak wcześniej. Tymczasem wiele wydatków związanych z utrzymaniem mieszkania pozostaje na takim samym albo niewiele niższym poziomie (czynsz, opał, rachunki za prąd i gaz, koszty remontów itd.). Jeszcze w tym roku w życie mają wejść przepisy dotyczące tzw. renty wdowiej, które poprawią sytuacją materialną owdowiałych osób. 

Coraz więcej osób starszych żyje samotnie. Najczęściej dzieje się tak w wyniku śmierci jednego ze współmałżonków. (...) Wielkość gospodarstwa domowego jest najsilniejszym czynnikiem wpływającym na poziom życia seniorów, na ryzyko ubożenia. Swoją sytuację jako dobrą określa ponad połowa osób zamieszkujących z małżonkiem i tylko 30 proc. osób samotnych. Analogicznie starsze osoby samotne cztery razy częściej określają swoją sytuację materialną jako złą w porównaniu z tymi, którzy żyją w dwuosobowych gospodarstwach emeryckich 

- wyjaśniał kilka miesięcy temu w Sejmie przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Arkadiusz Iwaniak (projekt ustawy dotyczący renty wdowiej jest obywatelski). 

Więcej o: