Jarosław Kaczyński właśnie kończy 76 lat. Prezesem PiS jest od 2003 roku, ale w polityce obecny jest znacznie dłużej. Choć wciąż zasiada w ławach sejmowych, to na emeryturę przeszedł w 2014 roku, gdy skończył 67 lat. Planował złożyć wiosek do ZUS od razu w czerwcu, jednak mu to odradzono. Dzięki temu, że odczekał miesiąc, ma wyższe świadczenie, a jego emerytura przekracza 10 tys. zł brutto miesięcznie.
Tysiące emerytów niestety nie uniknęło problemu z niższym świadczeniem. Dlaczego emerytury ustalane w czerwcu są niższe niż te w maju lub lipcu? W sytuacji, gdy wysokość emerytury jest ustalana w okresie od stycznia do maja i od lipca do grudnia danego roku, składki zapisane na koncie ubezpieczonego (po 31 stycznia roku, za który przeprowadzano ostatnią waloryzację roczną) podlegają też waloryzacjom kwartalnym. Nie dzieje się tak w czerwcu, gdy kwota składek poddana ostatniej waloryzacji rocznej nie podlega dodatkowym waloryzacjom kwartalnym. Mówiąc prościej: jest to kwestia specyfiki przeprowadzania waloryzacji przez ZUS. Niestety wielu emerytów nie było tego świadomych.
Około 100 tys. seniorów, którzy rozpoczęli pobieranie świadczenia w czerwcu, ma zaniżone emerytury. Często jest to nawet kilkaset złotych miesięcznie. Trybunał Konstytucyjny zdecydował, że świadczenie należy ponownie przeliczyć na korzystnych zasadach. Ponowne przeliczenie będzie dotyczyć osób, które przechodziły na emeryturę w latach 2009-2019. Powtórnie zostaną też wyliczone renty rodzinne po osobach, które przeszły na emeryturę w czerwcu. Świadczenie, które zostanie wyliczone, będzie poddane waloryzacjom, a jego wypłaty rozpoczną się w przyszłym roku.
Przeliczenia rozpoczną się w ZUS od stycznia 2026 roku, a już od kwietnia ruszą wypłaty. Zgodnie z obecną propozycją czerwcowi emeryci mogliby liczyć na wyrównania naliczane od 1 lipca br. Dzięki temu poszkodowani mogliby zyskać nawet 4 tys. zł. Projekt ma zostać przyjęty przez rząd i skierowany do Sejmu, choć nie wiadomo czy uda się go uchwalić przed parlamentarnymi wakacjami. Jarosława Kaczyńskiego dotyczy to jedynie jako głosującego posła, ale na emeryturę raczej narzekać nie musi. Zgodnie z jego oświadczeniem majątkowym ZUS wypłacił mu w zeszłym roku 133 tys. zł świadczeń (włącznie z trzynastką i dodatkiem pielęgnacyjnym dla osób po 75 roku życia).
Czytaj też:ZUS może podnieść wysokość emerytury. Wystarczy wniosek o "ponowne przeliczenie"
Źródła:Fakt, gov