Ten rządowy program może okazać się wybawieniem dla seniorów. Ale wymaga dopracowania

W rządzie pojawił się pomysł wprowadzenia najmu senioralnego. Starsze osoby mogłyby wymienić się mieszkaniami. Ważne jest jednak dopracowanie szczegółów, tak by nikogo nie dyskryminować, twierdzą ekspertki.
Seniorzy (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

O co chodzi w najmie senioralnym? Osoby starsze, które są właścicielami mieszkania na co najmniej 3. piętrze bez wind mogłyby wynająć od gminy mieszkanie na parterze lub w budynku z windą. Jedyne co musiałyby zrobić, to w zamian udostępnić swoją nieruchomość gminie do zasobu komunalnego - zaproponowała ministerka ds polityki senioralnej, Marzena Okła-Drewnowicz. 

Bez kryterium dochodowego: Seniorzy nie będą musieli spełniać kryterium dochodowe obowiązującego w danej gminie. Takowe istnieje przy standardowej umowie najmu lokalnego od gminy. Propozycja najmu senioralnego została złożona w ramach uwag do projektu ustawy o zmianie ustawy o społecznych formach rozwoju mieszkalnictwa oraz niektórych innych ustaw.

Zobacz wideo Zamiast na opiekę w DPS-ie lepiej płacić za opiekę nad seniorem w domu

Dyskryminacja mieszkających niżej? Ekspertka zwracają uwagę, że zapisy o tym, że taką możliwość zamiany będą mieli seniorzy mieszkający na trzecim piętrze i wyżej są problematyczne. - Bardzo często może być tak, że nawet trzy schody prowadzące do windy są już barierą do wyjścia z gospodarstwa domowego. To niekoniecznie musi być czwarte piętro. Ono jest umowne, to są bariery architektoniczne, które się po prostu pojawiają - komentowała w TOK FM dr. Zofia Szweda-Lewandowska z Katedry Polityki Społecznej w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie

To trzeba wziąć pod uwagę: Problemów z propozycją jest więcej. Seniorzy mogą nie chcieć zamieniać się mieszkaniami, bo w swojej okolicy zbudowali już sieć znajomych. Ponadto problematyczne jest zróżnicowanie regionalne, bo na zachodzie Polski aż 25 proc. seniorów mieszka w budynkach, które powstały przed 1994 rokiem. - Można podejrzewać, że dużo z nich albo nie ma windy, albo ma windę dobudowaną, żeby do niej dojść, potrzeba pokonać kilka schodów. To też należałoby wziąć pod uwagę przy różnych rozwiązaniach, które będą konstruowane - mówiła dr. Zofia Szweda-Lewandowska. 

Czytaj też: Zespół Rafała Brzoski bierze się za emerytury. Rząd próbował zrobić to samo

Źródła: PAP, TOK FM

Więcej o: