william gibson

  • 'Facebook to Disneyland' mówi William Gibson

    "Facebook to Disneyland" mówi William Gibson

    William Gibson, twórca cyberpunkowej mitologii internetu w wywiadzie dla Indyweek.com mówi o Twitterze, facebooku i przyznaje się do anonimowego trollowania.

    Janusz A. Urbanowicz
Więcej o:

william gibson

  • "Facebook to Disneyland" mówi William Gibson

    Jeśli w sensacyjnym filmie widzimy komputerowych hackerów przemykających się między kolorowymi abstrakcjami danych i systemów w wirtualnej rzeczywistości, to autorzy filmu odwołują się do wizji stworzonych przez Williama Gibsona 36 lat temu. Pierwszą powieść, "Neuromancer" napisał na mechanicznej

  • CC: Koniec generacji

    Bo mówi o teraźniejszości językiem zarezerwowanym do tej pory do opisywania przyszłości. Bo mówi o rzeczach niszowych, a jednocześnie doskonale mi znanych. Bo to pierwsza powieść XXI-wieczna. Dwudziesty wiek - nie jako kartka z kalendarza, ale jako idea, memetyczny kompleks - rozpoczął się wraz z

  • CC: Niebo nad portem

    The sky above the port was the color of television, tuned to a dead channel. Wydany w 1984 ( przewidzianym przez Georga Orwella roku premiery Macintosha ) Neuromancer to definitywne dzieło gatunku cyberpunk, który trzydzieści lat temu zmienił sposób, w jaki postrzegamy przyszłość. Zamiast

  • Wintermute - twoja asystentka w chmurze

    Wintermute, nazwa kodowa projektu Nuance, to sztuczna inteligencja znana z powieści Neuromancer Williama Gibsona. Wirtualna asystentka ma być dostępna z każdego smartfona, tabletu oraz komputera. Nuance zaprezentował nawet demo, w którym jego produkt wykorzystywany jest do sterowania telewizorem

  • Internetowa melancholia w jednym obrazku

    Udało się to niewielu, pokazał to William Gibson, człowiek, który stworzył pojęcie "cyberprzestrzeni", z Polaków, ducha czasu Internetu sprzed dziesięciu lat uchwyciła Nina Liedtke w opowiadaniu " CyberJoly Drim " (uhonorowane Nagrodą im. Janusza Zajdla w 1999 roku). Dziesięć lat później

  • Kontrolowane przecieki rzeczywistości wirtualnej

    jest: Ale najfajniejsze są nieco mniej spektakularne przedsięwzięcia, drobne smaczni dla ciekawskich widzów i czytelników. Takie jak na przykład dwa profile twitterowe - GAYDOLPHIN1 i GAYDOLPHIN2, których jako tajnego kanału komunikacyjnego używają bohaterowie Zero History Williama Gibsona. Michał R

  • Dziewczyna z komputera

    z obyczajem japońskiej popkultury towarzyszą jej figurki (jedna na zdjęciu powyżej), Nintendo wypuściło właśnie grę video, a koncerty, na których występuje jako "hologram" są już tylko logicznym dopełnieniem całego fenomenu. Podobny scenariusz opisał pisarz William Gibson w swojej powieści "Idoru" - ale tam

  • CC: Więźniowie wyobraźni

    Przeczytałem ostatnio dwa ciekawe wywiady - rozmowę William Gibsona z Paris Review i wypowiedzi profesora Włodzimierza Gogołka w magazynie PC World. Przepraszam, jeżeli kogoś nużę orbitowaniem wokół Gibsona, ale kanadyjski pisarz po prostu znalazł się w tym historycznym punkcie, kiedy zmieniał

  • CC: Imperium się nie rozpadło

    Dla twórców science-fiction z lat 80. wszechwładza telewizora była czymś oczywistym i wiecznym. Długo przed  internetową rewolucją William Gibson ukuł metaforę cyborga obserwując elektryczne społeczeństwo, którego wspólnym systemem nerwowym stała się telewizja. Potem, w erze internetu

  • CC: Krew i bity

    powieści Jacka Dukaja Perfekcyjna niedoskonałość "tradycyjna rodzina" składa się głównie z tradycji właśnie - konserwatywnej chęci zbudowania wielkiego rodu, połączonego nie tyle genami, co wspólnotą interesów. Tak jak rodzinna korporacja Tessier-Ashpool z Neuromancera Williama Gibsona