Akcja "Me in 3D" londyńskiego muzeum trwa do 10 kwietnia, więc jeśli masz ochotę wziąć w niej udział, musisz się pospieszyć. Trójwymiarowa fotografia powstaje z cyfrowego połączenia fotek z dziewięciu aparatów. Trwa to około 5 minut. Gość londyńskiego muzeum nauki może - dla zabawy - poprosić o dorobienie na zdjęciu skóry zebry lub krokodyla.
Ale akcja ma służyć nie tylko zabawie. Zdjęcia trafia do trzech szpitali, które zajmują się operacjami osób, które cierpią na deformacje czaszki lub osób po urazach, którzy potrzebują przeszczepu twarzy .
- Im więcej twarzy zeskanujemy, tym lepiej poznamy ludzką twarz. A to oznacza lepsze wyniki w operowaniu pacjentów - tłumaczy dr Chris Abela z Great Ormond Street Hospital.
Każdy, kto chce zrobić sobie takie zdjęcie, musi podpisać zgodę na wykorzystanie go w badaniach naukowych. Ale chyba z tym nie będzie problemu. Pozostaje tylko pogratulować Brytyjczykom świetnego pomysłu na połączenie badań z zabawą!