Ten mężczyzna pozwolił prowadzić autopilotowi Tesli. Stłuczka? A może pełen sukces? Ta mina mówi wszystko!

Amerykański bloger specjalizujący się w motoryzacji postanowił przetestować na drodze system autopilota wbudowany w samochód Tesla. Czy systemowi, który ma samodzielnie zatrzymać pojazd na czerwonym świetle albo zaparkować można już zaufać?

Tesla Model S to najnowszy samochód zaprezentowany przez amerykański koncern stworzony przez Elona Muska, założyciela PayPal. Samochód stworzony przez firmę miliardera jest wyposażony w system o nazwie Autopilot umożliwiający autonomiczną jazdę.

Jak wyjaśnia Michael Ballaban, publikujący na blogu Jalopnik , Autopilot nie sprawi, że samochód sam dojedzie na miejsce przeznaczenia, ale rozpozna kolor światła sygnalizatora i znak drogowy. Pomaga kierowcy w określonych sytuacjach.

Elektronika, która widzi

Autopilot działa w oparciu o dane z radaru, kamery, dwunastu ultradźwiękowych czujników i GPS. Nieustannie monitoruje drogę i jej otoczenie. Co zatem potrafi system Tesli? Świetnie utrzymuje odległość od pojazdu przed nami - w razie potrzeby zatrzymuje się. Dba o to, byśmy nie przekroczyli linii wyznaczającej nasz pas ruchu.

Jak widać na zaprezentowanym poniżej filmie system szokuje, kiedy samodzielnie koryguje położenie samochodu - widać wtedy jak kierownica sama delikatnie się przekręca. Równie szokująca jest samodzielna zmiana pasa ruchu (decyzję o zmianie podejmuje kierowca włączając kierunkowskaz).

Fot. YouTube/Tesla/jalopnik.com

Autopilot ma też inne funkcje: ostrzega nas przed możliwością kolizji, pomaga podczas parkowania.

System wciąż znajduje się w fazie testów. Elon Musk twierdzi, że Autopilot nadal się uczy, co ważne wykorzystuje do tego dane przesyłane pomiędzy samochodami. Każdy pojazdy wyposażony w Autopilota jest więc źródłem "wiedzy" dla innych tego typu pojazdów.

 

Daleko do samosterującego się pojazdu

Amerykański bloger nie ma złudzeń - Autopilot nie sprawia, że samochodem można jeździć "z założonymi rękami". Kierowca powinien mieć ręce na kierownicy zawsze, bo system w każdej chwili może okazać się zawodny. Dlatego też Autopilot należy traktować jako asystenta, który ostrzeże nas w sytuacjach, w których najczęściej dochodzi do wypadków: przy zmianie pasa, przy włączaniu się do ruchu, przy parkowaniu na ciasnym parkingu. Rozwiązanie Tesli jak na razie nie jest jednak przełomowe, bo nie różni się za bardzo od rozwiązań innych producentów samochodów.

Elon Musk twierdzi, że już za kilka lat Autopilotowi będziemy mogli całkowicie zaufać, a nawet zasnąć za kółkiem . Wierzycie w to?

Więcej o: