Rok temu Amazon zapowiadał, że już niedługo będzie dostarczać swoim klientom paczki przy pomocy dronów. Opublikował przy tym film, na którym niewielka latająca maszyna przenosi żółte pudełeczko z charakterystycznym "a" z magazynu prosto na ogródek klienta. Usługa została nazwana Amazon Prime Air. Dron miał dostarczać paczkę w ciągu 30 min od złożenia zamówienia.
Mimo zapowiedzi, że drony-kurierzy pojawią się niedługo, do dziś usługa nie została uruchomiona, a z biegiem miesięcy robiło się o niej coraz ciszej. Jak się okazuje, amerykańska firma nie porzuciła projektu (albo chce o sobie przypomnieć tuż przed świętami). W niedzielę w nocy na stronie Amazona został opublikowany film z nowym typem drona, który jest hybrydą samolotu i helikoptera. Do prezentacji urządzenia zatrudniono Jeremy'ego Clarksona, byłego prowadzącego program Top Gear.
Czego dowiadujemy się o nowym urządzeniu Amazona? Po załadowaniu do niego paczki, pionowo unosi się na wysokość 400 stóp (ok. 120 m), po czym uruchamiane jest tylne śmigło zmieniające urządzenie z "helikoptera" w "samolot". Takie rozwiązanie ma zdecydowanie zwiększyć zasięg. W materiale mowa jest o 15 milach (ok. 24 km). Ponadto drona wyposażono w system pozwalający unikać kolizji. Wygląda też na to, że w porównaniu z poprzednim modelem, urządzenie zdecydowanie urosło.
Fot. AmazonCo ciekawe na filmie mowa jest o całej rodzinie dronów nad jaką pracuje Amazon. Różne modele mają być przeznaczone do różnych zadań. Wciąż jednak nie wiadomo, kiedy usługa zostanie uruchomiona.