Kopalniany telefon na wypadek katastrofy

Tuż przed chilijską katastrofą górniczą, firma Lockheed-Martin opracowała komunikator magnetyczny, urządzenie, które mogło bardzo pomóc uwięzionym pod ziemią górnikom. Co ciekawe, urządzenie to, oparte jest na pomyśle sprzed stu lat.
MagneLink
Fot. Lockheed-Martin

Wynalazcą komunikatora magnetycznego był Nikola Tesla, Serb, który w rywalizacji z Thomasem Edisonem stworzył podstawy współczesnego wykorzystania energii elektrycznej. Ekscentryk i showman, stał się do spółki z Einsteinem pierwowzorem "szalonego naukowca", jako taki jest bohaterem popkultury (występuje np w "Lodzie" Jacka Dukaja, czy jako postać drugoplanowa w filmie "Prestiż").

Jednym z wynalazków Tesli był zdalny telegraf działający poprzez wzbudzanie pola magnetycznego. Przegrał z podobnym urządzeniem, używającym fal radiowych, opracowanym przez Marconiego, gdyż oferował mniejszy zasięg i więcej zakłóceń, ale miał jedną przewagę, która jest bezcenna, jeśli mamy komunikować się z kimś znajdującym się pod ziemią: ziemia ekranuje fale elektromagnetyczne, ale nie ekranuje większych zmian pola magnetycznego.

Teraz inżynierowie z Lockheeda-Martina odkopali ten pomysł, i wzięli się do pracy. Zbudowany przez nich MagneLink składa się z naziemnego nadajnika wielkości lodówki i terminali (odbiorników) które mają być umieszczone w skrytkach ze sprzętem ratowniczym. MagneLink radzi sobie z wadami komunikacji magnetycznej używając kodowania dźwięku takiego jak w telefonach komórkowych. Podobnie jak w komórkach, terminal umożliwia rozmowę głosową i wysyłanie wiadomości tekstowych.

W tej chwili MagneLink czeka na atesty, po których będzie mógł trafić do kopalni.

[Na podstawie Science NOW , via Safety Service Company ]

Janusz A. Urbanowicz

Więcej o: