Według analityków ze Strategy Analytics Android zyskał aż 22 procent rynku w trzech ostatnich miesiącach 2010 roku. Udział iPada zmniejszył się z 96 procent to 75. Nadal dużo, ale weźmy pod uwagę, że rzeczone androidowe tablety nie były jeszcze wyposażone w system dostosowany do tabletów (Honeycomb).
Według ekspertów spektakularny sukces iPada (prawie 15 milionów sprzedanych tabletów) ma zostać nieco przyćmiony przez produkty takich firm jak Samsung, który stał się głównym konkurentem Apple na tym rynku, a także Motorola i Acer w pierwszej połowie 2011 roku. A w każdym razie do premiery iPada drugiej generacji.
Póki co, wiadomo, że rynek tabletów rośnie. Apple bowiem w czwartym kwartale dostarczyło do sklepów aż 7,3 miliona sztuk, co stanowiło aż 74 procentowy wzrost względem poprzedniego kwartału. W tym samym czasie producenci tabletów z Androidem (w tym głównie Samsung) dostarczyli aż 2,1 miliona urządzeń. W tym wypadku wzrostu jednak nie ma sensu wyliczać, bowiem w poprzednim kwartale dostępność tych urządzeń wyniosła raptem 100 tysięcy sztuk.
Jak widać, producenci nie konkurują między sobą o konkretnych klientów, dość swobodnie "wlewając" w rynek kolejne miliony urządzeń. Eksperci z ISuppli oraz IHS Inc. przewidują, że rok 2011 pochłonie aż 57 milionów sztuk, a w 2014 dojdziemy do sprzedaży liczonej w setkach milionów.
[za Bloomberg Businessweek ]
Łukasz Cichy