Czyżby Facebook i Google polowały na tę samą zwierzynę?

Pojawiły się plotki, jakoby dwóch gigantów prowadziło oddzielne rozmowy na temat przyszłości Skype.

Wiadomość taką podał Reuters, powołując się na informatorów, którzy pragną pozostać anonimowi. Z opublikowanej notatki wynika, że po tym, jak Skype po raz kolejny wstrzymał się od wprowadzenia pierwszej publicznej oferty akcji ( IPO), Google i Facebook żywo zainteresowały się jego przyszłością.

Jak podaje źródło, Mark Zuckerberg wziął udział w spotkaniu, którego głównym tematem był zakup Skype. Inne źródło natomiast informuje, że właściciel Facebooka jest zainteresowany nie tyle kupnem, co utworzeniem spółki joint venture. Dokładnie taką sama formą współpracy miałoby być zainteresowane Google, jednak, jak podkreśla Reuters, mają oni już swój Google Voice i w tym przypadku łatwiej jest uwierzyć w tezę, że jest to tylko i wyłącznie plotka.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku Facebooka, dla którego przejęcie, tudzież utworzenie spółki ze Skype oznaczałoby oddanie do dyspozycji użytkownikom serwisu społecznościowego dodatkowej usługi. W efekcie oznaczałoby to kolejny powód, aby zostać na Facebooku i korzystać z niego częściej. Należy też zwrócić uwagę na fakt, że z serwisu Marka Zuckerberga wiele osób korzysta na urządzeniach wyposażonych w kamerki umożliwiające prowadzenie wideorozmów i teraz mogłyby to robić za pośrednictwem Facebooka. Teorie tę potwierdzają słowa analityka z Global Equities Research, Tripa Chowdhry'ego:

"Współpraca ta zwiększa szansę zysku i stawia Facebooka dwa kroki przed Google, ze względu na liczbę użytkowników Skype."
"W swoim serwisie społecznościowym otrzymasz kolejną atrakcyjną usługę."

Ocenia się, że na chwilę obecną Skype jest wart od 3 do 4 miliardów dolarów. Krążą też plotki, że podchody robią jeszcze dwie inne firmy, które póki co nie zostały ujawnione.

Jak do tej pory, żadna z wyżej wymienionych firm nie skomentowała sprawy, trudno więc określić prawdziwość informacji. Wiadomo jednak, że Skype nadal planuje wprowadzenie pierwszej publicznej oferty akcji i miałoby to nastąpić w drugiej połowie 2011. To ważne wydarzenie, które może mieć ogromny wpływ na przyszłość Skype, a przede wszystkim na sytuacje finansową. Wiele konkurencyjnych firm zdecydowało się już na ten krok i czerpią teraz zyski.

Ale i w tej sprawie trwają spekulację - czy byłoby to lepsze wyjście, niż sprzedanie firmy za duże pieniądze. Anonimowe źródła podają, że akcje przyniosą Skype'owi około miliarda dolarów zysku. Skype został już raz sprzedany Ebay Inc, która w 2005 roku zapłaciła za niego 3,1 miliarda dolarów, żeby w 2009 sprzedać większość udziałów grupie inwestorów za łączną kwotę 1,9 miliarda dolarów. Obecnie firma posiada jedną trzecią Skype'a. Ze względu na ilość udziałowców rozmowy na temat przyszłości firmy mogą nie być łatwe.

Analitycy przewidują, że jeśli cała sprawa zostanie odpowiednio rozegrana, debiut Skype może być jednym z najważniejszych wydarzeń tego roku na giełdzie w Stanach Zjednoczonych.

[za: Reuters ]

Więcej o: