Toshiba 42SL738 - czy LED za 2200 zł może się udać?

Trzeba Toshibie przyznać, że panel 42SL738 jest dość tani. 42-calowa wersja Full HD kosztuje w sklepach internetowych około 2200 zł. Byłaby to bardzo ciekawa oferta, gdyby nie kilka wad.

Za co płacimy?

Telewizor Toshiba 42SL738 posiada matrycę o rozdzielczości 1920 x 1080 pikseli podświetlaną krawędziowo diodami LED. Nie ma tu pełnej siatki diod za matrycą z aktywnymi strefami podświetlania, a jakość pozostawia niestety wiele do życzenia (o czym jeszcze za chwilę).

Toshiba 42SL738Toshiba 42SL738 Fot. Toshiba

Panel jest tani, a więc musiał zostać mocno okrojony w stosunku do swoich doskonalszych braci. Trzeba jednak przyznać, że pod względem stylistyki się broni. To nie aż taki blichtr jak w serii WL768 , ale telewizor jest schludny i pozbawiony zbędnych udziwnień. Ma też wygodnego, niewielkiego pilota, który byłby idealny, gdyby nie problemy z reakcją przy większej odległości i dużym kącie w stosunku do panelu.

Pilot Toshiby 42SL738Pilot Toshiby 42SL738 Fot. Szymon Adamus

Telewizor jest dostatecznie cienki i atrakcyjny wizualnie, by mógł spodobać się szerszemu gronu odbiorców. Ale co z osiągami?

Co mi się podobało?

Z rzeczy, które w Toshibie 42SL738 mi się podobały, najbardziej w oczy rzuca się duży wybór złącz. Telewizor oferuje naprawdę bogate możliwości komunikacji. Często niespotykane w panelach z tej półki cenowej. Są tutaj:

- 4x HDMI, - 2x komponent, - 2x SCART - kompozyt, - USB, - PC, - CI+ - i dźwiękowe (cyfrowe, słuchawkowe).

Z takiego wyposażenia powinni być zadowoleni szczególnie użytkownicy posiadający dużo starszego sprzętu. Wielu producentów odchodzi już powoli od złącz SCART i komponentowych na rzecz HDMI. W tym modelu Toshiba poszła inną drogą.

Toshiba 42SL738 - złączaToshiba 42SL738 - złącza Fot. Toshiba

Podobał mi się też wspomniany wcześniej dizajn, zarówno telewizora jak i pilota. Jest atrakcyjny, ale skromny zarazem. Jedynie dotykowe przyciski na obudowie telewizora (prawy dolny róg) mogłyby zostać rozwiązane inaczej. Po ich wygaszeniu nie bardzo widać jakiej funkcji używamy, zanim nie klikniemy.

Przyciski Toshiba 42SL738Przyciski Toshiba 42SL738 Fot. Toshiba

Telewizor nieźle radzi sobie z materiałem w wysokiej rozdzielczości. Nieco gorzej szło mu z filmami w SD, szczególnie po kastracji funkcji Resolution+. Wielka szkoda, że producent nie dodał tej możliwości do opisywanego modelu. System podnoszenia jakości Toshiby jest jednym z największych atutów paneli tej firmy. Niestety nie w SL738.

Co mi się nie podobało?

Jak widać lista rzeczy, które zapadły mi w pamięci w pozytywnym tego słowa znaczeniu nie była zbyt długa. Niestety. Co w tym telewizorze nie gra tak jak powinno?

Po pierwsze i najważniejsze podobnie jak model 3D WL768, również SL738 ma ogromne problemy z równomiernym podświetlaniem matrycy .

Toshiba 42SL738 - podświetlanieToshiba 42SL738 - podświetlanie Fot. Szymon Adamus

Krawędziowe podświetlanie LED może być znakomite, jeśli światło jest dobrze rozprowadzane na całą matrycę. Tutaj niestety nie działa to tak jak powinno. Szczególnie widać to w czasie wyświetlenia jednolitego, ciemnego koloru. Efekt jest fatalny i widoczny tak bardzo, że zauważą go nawet mniej wymagający użytkownicy. Druga kwestia to kąty boczne . I w tym przypadku Toshiba nie radzi sobie najlepiej. Obraz zmienia się przy nawet niewielkich wychyleniach. Najbardziej cierpi czerń.

Toshiba 42SL738 - kąty boczneToshiba 42SL738 - kąty boczne Fot. Szymon Adamus

Trzecia, bardzo rozczarowująca kwestia, to brak rozbudowanych funkcji multimedialnych . Toshiba SL738 ma co prawda złącze USB i pozwala na odtwarzanie przez nie zdjęć i muzyki, ale to wszystko. Panel nie wspiera odtwarzania filmów. Jakby tego było mało nawet zdjęcia i muzyka działają słabo. Podczas testów telewizor miał problemy z podstawowymi formatami, a odtwarzacz był niewygodny i nieatrakcyjny wizualnie.

Toshiba 42SL738Toshiba 42SL738 Fot. Szymon Adamus

Do tego wszystkiego dochodzą mniejsze, ale równie istotne niedoróbki: - brak obrotowej podstawki, - słabo działające systemy "podnoszenia" jakości obrazu, które wpływają na niego bardziej negatywnie niż pozytywnie, - "płaski" dźwięk i zbyt wolna kontrola zmiany głośności, - brak jakichkolwiek funkcji sieciowych.

Wszystko to sprawia, że panel trudno polecić nawet przeciętnemu użytkownikowi nie szukającemu doskonałości w najwyższej cenie. Telewizor Toshiba 42SL738 wygląda nieźle, ale ma zbyt duże problemy z obrazem, przy jednocześnie zbyt małej funkcjonalności multimedialnej.

Szymon Adamus

Więcej o: