Leszek Czarnecki nie trafi do aresztu. "Wybitna kompromitacja śledczych"

Leszek Czarnecki jest jednym z podejrzanych w sprawie afery GetBack, która toczy się od 2018 roku. W tym czasie prokuratura wielokrotnie starała się uzyskać od sądu nakaz aresztowania i list gończy wobec biznesmena. Teraz zażalenie po raz kolejny zostało oddalone. Pełnomocnik Czarneckiego mec. Jacek Dubois ocenia, że sprawa ma wymiar polityczny i okazała się "wybitną kompromitacją śledczych".
Leszek Czarnecki (zdjęcie archiwalne)
Fot. Grzegorz Celejewski / Agencja Wyborcza.pl / Agencja Wyborcza.pl

We wtorek (23 kwietnia) Sąd Okręgowy w Warszawie oddalił zażalenie prokuratury na brak aresztu dla Leszka Czarneckiego. Biznesmen jest jednym z podejrzanych w tak zwanej aferze finansowej GetBack. Śledztwo w tej sprawie od sześciu lat prowadzi Prokuratura Rejonowa w Warszawie, która od kilku lat bezskutecznie stara się uzyskać od sądu nakaz aresztowania i list gończy wobec Czarneckiego.

Zobacz wideo Marcin Przydacz: Jeżeli Donald Tusk nie wie o rozmowach w sprawie Nuclear Sharing, to źle o nim świadczy

Sąd oddalił zażalenie prokuratury w sprawie Czarneckiego. Giertych komentuje decyzję

Czarneckiemu zarzuca się między innymi oszustwa na szkodę ponad tysiąca klientów Idea Banku - jednej z instytucji, która złamała prawo podczas sprzedaży obligacji korporacyjnych firmy windykacyjnej GetBack. Biznesmen był wówczas głównym właścicielem Idea Banku i przewodniczącym jego rady nadzorczej. W ostatnich latach prokuratura trzy razy bezskutecznie składała wniosek o areszt dla Leszka Czarneckiego. Również i tym razem sąd uznał jednak, że oskarżyciel nie ma wystarczających dowodów, które wskazują na popełnienie przez biznesmena zarzucanych mu przestępstw.

"Przed chwilą Sąd Okręgowy w Warszawie w składzie trzech sędziów zawodowych oddalił zażalenie Prokuratury Regionalnej na brak zastosowania aresztu wobec dr. Leszka Czarneckiego. Sąd uznał, że prokuratura nie uprawdopodobniła popełnienia przez niego przestępstwa. Oczekuję na natychmiastowe umorzenie postępowania" - przekazał na portalu X mecenas Roman Giertych, pełnomocnik Czarneckiego. W kolejnym wpisie podkreślił, że "zakończył sprawę aresztową, która trwała pięć lat".

Jacek Dubois: Ta sprawa jest wybitną kompromitacją śledczych

Drugi z pełnomocników Czarneckiego, mecenas Jacek Dubois, stwierdził w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że sprawa ta jest wybitną kompromitacją śledczych. W ocenie prawnika cały proces ma charakter polityczny. Twierdzi, że wątek dotyczący jego klienta prowadzą od początku prokuratorzy, którzy mszczą się za to, że Leszek Czarnecki kilka lat wcześniej przedstawił informacje niekorzystne dla ówczesnej władzy. Doprowadziły one do wybuchu tak zwanej afery KNF w 2018 roku i dymisji jej szefa.

W rozmowie z tvn24.pl mec. Dubois stwierdził zaznaczył ponadto, że decyzja sądu nie podlega dalszym zaskarżeniom. - W tej chwili sprawa jest przesądzona, czyli stwierdzono, że nie ma podstaw do stosowania środka zapobiegawczego. Więc, przy niezmienionym stanie faktycznym, w tej sprawie nie ma podstawy do zatrzymania pana Czarneckiego. W tej sprawie, która się toczy, nie może zostać zatrzymany - zaznaczył.

Śledztwo w sprawie afery GetBack trwa od 2018 roku. Poszkodowanych jest ponad 9 tys. osób

Początki śledztwa w sprawie afery GetBack sięgają kwietnia 2018 roku, kiedy zawiadomienie w tej sprawie złożyła Komisja Nadzoru Finansowego. Na potrzeby sprawy powołany został specjalny zespół śledczy. W czerwcu 2018 roku zatrzymano byłego prezesa GetBacku. Czarneckiemu zarzuca się dokonanie oszustw na szkodę ponad tysiąca klientów, na kwotę ponad 227 mln zł, a także wyrządzenie bankowi szkody na dziewięć milionów złotych.

Pierwszy akt oskarżenia w sprawie afery GetBack został złożony do Sądu Okręgowego pod koniec października 2020 roku. Obecnie oskarżonych jest ponad 80 osób, w tym były zarząd GetBacku i Idea Banku. Zarzuty prokuratury dotyczą między innymi oszustw związanych z dystrybucją obligacji i certyfikatów funduszy inwestycyjnych, nadużycia uprawnień i wyrządzenia Idea Bankowi oraz spółce GetBack szkód majątkowych w wielkich rozmiarach.

W aferze poszkodowanych jest ponad dziewięć tysięcy obligatariuszy, którzy stracili około trzy miliardy złotych. W ubiegłym tygodniu ich przedstawiciele złożyli w Ministerstwie Sprawiedliwości tak zwaną Białą Księgę w sprawie GetBack. Domagają się od rządu rozwiązań systemowych, które pomogą im szybciej odzyskać pieniądze.

Więcej o: