Rosjanie już od kilku miesięcy mają poważne problemy z działaniem rafinerii. W październiku w trzech zakładach przetwórstwa ropy nie zdołano na czas ukończyć prac serwisowych i remont przedłużono na cały listopad. Rafinerie trzeba było częściowo zamknąć - podaje za Reutersem, "The Moscow Times". To dla Rosji poważny problem, ponieważ wciąż niemal połowę dochodów budżetu pochodzi ze sprzedaży surowca.
Trzy rafinerie, które musiały ograniczyć swoje działania to zakłady Ilska, Jajska oraz rafinera Łukoilu w Wołgogradzie. Ta ostatnia należy do dziesięciu największych w Rosji i jej moce przerobowe wynoszą 15 mln ton rocznie. W rezultacie przedłużających się prac serwisowych wolumen niewykorzystanych mocy przerobowych ropy będzie 1,5 razy większy niż planowano. Zamiast 1,2 mln ton ma wynieść 1,8 mln, a być może nawet 2 mln - mówią źródła Reutersa.
To nie pierwszy raz, gdy rosyjskie rafinerie zatrzymują się z wspomnianego wyżej powodu. Niemożność importowania części zamiennych wstrzymała w tym roku prace w czwartej co do wielkości rafinerii Łukoilu w Niżnym Nowogrodzie. Gdy zepsuła się turbina amerykańskiej produkcji, zakład musiał ograniczyć przetwórstwo o 40 proc. aż na cztery miesiące.
Kłopoty z naprawami są konsekwencją nałożonych na Rosję przez Zachód sankcji. Z tego powodu do kraju nie trafiają części potrzebne do remontów i napraw. Dla Rosji to duży problem, ponieważ zakłady przetwórstwa ropy były budowane, a następnie modernizowane we współpracy z europejskimi i amerykańskimi firmami. 40 największych rafinerii korzysta właśnie z zachodnich technologii oraz oprogramowania.
Rosja od dekad buduje z użyciem zachodnich rozwiązań. W pierwszej dekadzie XXI wieku stanowiły one 80 proc. wyposażenia nowych rosyjskich jednostek przetwórczych. W teorii Rosji mogą pomóc Chiny, które dysponują odpowiednią technologią. To jednak drastycznie zwiększyłoby koszty, ponieważ wymagałoby całkowitej wymiany sprzętu do przetwórstwa ropy.
Rosjanie mają też coraz większe problemy w związku z ukraińskimi atakami z użyciem dronów na tego typu zakłady. W związku ze zdarzeniami Rosja straciła 15 proc. mocy przerobowych. Przestoje w produkcji ropy od początku 2024 roku sprawiły, że Rosja straciła 39 mln ton surowca. To o 5,2 mln ton (+5 proc.) więcej niż przed rokiem w analogicznym okresie.