Rewolucja? Dyskonty w odwrocie. Lidl i Biedronka wcale nie są już najtańsze

Maleje ruch w dyskontach, a jednocześnie mocno wzrósł w hipermarketach. Okazuje się także, że to nie Biedronka czy Lidl są liderem w kategorii najtańszego koszyka zakupowego.
Auchan - zdjęcie ilustracyjne
Proxima Studio / Shutterstock

Koszyk zakupowy powyżej 300 zł: Z danych zebranych przez ASM SFA wynika, że w styczniu średnia cena koszyka zakupowego zawierającego najpopularniejsze artykuły codziennego użytku wyniosła 312,19 zł. Dodatkowo w jedenastu sieciach średnie ceny koszyków wyniosły powyżej 300 zł. Gdzie było najtaniej?

Auchan najtańszy: Najniższą wartość koszyka odnotowano w sieci Auchan, gdzie średni koszt koszyka zakupowego wyniósł 287,71 zł. Różnice między pierwszym a drugim i trzecim najtańszym sklepem w rankingu wyniosły odpowiednio więcej o 12,23 zł (Biedronka) i 12,95 zł (Makro Cash & Carry). Lidl w tym zestawieniu znalazł się na 9. pozycji (5. najdroższy) z koszykiem o wartości 318,29 zł. Z kolei najwyższą wartość koszyka zakupowego w styczniu 2025 r. odnotowano w sieci Dino, gdzie za analizowany zestaw produktów trzeba było zapłacić 323,22 zł.

Zobacz wideo W Lidlu za te produkty zapłaciliśmy 42 zł. Czy w Biedronce zapłaciliśmy mniej?

Różnica 12,45 proc.: Różnica między najwyższą a najniższą wartością koszyka w tym zestawieniu wyniosła 12,45 proc. "Analizując koszyk bazujący na najniższych cenach produktów zaraportowanych spośród wszystkich lokalizacji badanych sieci, moglibyśmy zapłacić 224,16 zł, natomiast przyjmując najwyższe ceny - 387,07 zł. Różnica między najtańszym a najdroższym koszykiem w styczniu br. wyniosła 162,91 zł" - podaje w raporcie ASM SFA. 

Podstawowy koszyk zakupowy w styczniu
Podstawowy koszyk zakupowy w styczniuFot. Materiały prasowe/ASM SFA

Maleje ruch w dyskontach: Tymczasem jak podaje "Rzeczpospolita", która powołuje się na raport Proxi.Cloud, Polacy mogą mieć już dosyć wojen cenowych i nachalnych reklam i dlatego zaczynają zmieniać swoje zakupowe preferencje. Okazuje się, że ruch w dyskontach spadł o 1,8 proc., natomiast w hipermarketach wzrósł o 7,1 proc. z kolei sklepach convenience, takich jak np. Żabka, skoczył aż o 14,2 proc.

Zmiana preferencji klientów? Zdaniem Mateusza Chołuja z Proxi.Cloud powodem wzrostu ruchu w przypadku hipermarketów może być "zmiana preferencji części kupujących do większych zakupów w placówkach oferujących bardziej zróżnicowany asortyment". Karolina Mańkowska, analityczka ASM SFA, ocenia, że "spadek ruchu w dyskontach, choć minimalny, może wskazywać na wczesne oznaki zmieniających się preferencji konsumentów". 

Hipermarkety górą: Ekspertka dodaje, że wzrost zainteresowania hipermarketami może wynikać z kilku czynników: atrakcyjniejszych promocji, szerszej oferty produktowej czy strategii cenowych, które przyciągają klientów szukających kompleksowych zakupów w jednym miejscu. - Jeśli trend ten się utrzyma, konkurencja między segmentami rzeczywiście może się nasilić, zwłaszcza w obszarze polityki cenowej - ocenia. 

Zobacz także: Dyskont zapowiada zmiany. Więcej w tekście pt. "Zmiany w Lidlu. Już od marca pracownicy będą mogli zajrzeć ci do koszyka?"

Źródła:ASM SFA, Rzeczpospolita

Więcej o: