Zmiany na parkingach Biedronki. Kamery skanują tablice kierowców. Nawet 3500 zł kary

Biedronka testuje zautomatyzowany system parkingowy, na którym nie trzeba już pobierać biletów. Jednak w regulaminie zapisano małym druczkiem dwie kluczowe zasady dla kierowców.
Parking pod sklepem sieci Biedronka przy ul. Borowskiej, Wrocław
Fot. Tomasz Pietrzyk / Agencja Wyborcza.pl

Na parkingu Biedronki pojawiły się kamery

Pod Biedronką przy ul. Bacciarellego we Wrocławiu uruchomiono nowy system parkingowy - podaje tuwroclaw.pl. Wjazd i wyjazd z parkingu jest monitorowany przez kamerę połączoną ze specjalnym systemem, który odczytuje tablice rejestracyjne pojazdów oraz zapisuje moment wjazdu i wyjazdu. Następnie system oblicza, jak długo dany samochód przebywał na parkingu. W przypadku Biedronki przy ul. Bacciarellego obowiązuje limit 90 minut, a po przekroczeniu tego czasu naliczana jest kara w wysokości 150 złotych. Administrator parkingu twierdzi, że dane kierowcy na podstawie numerów tablic pozyskuje z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców oraz "innych rejestrów".

Kara nawet 3500 zł. Zapis małym druczkiem

Na parkingu znajduje się też tablica z regulaminem. Zapisano na nim małym druczkiem, że kara w wysokości 150 zł obowiązuje za pierwszą dobę parkowania. Natomiast za każdą kolejną dobę naliczane jest 200 zł kary. "Maksymalna kara może sięgnąć aż 3500 zł" - podaje serwis. Kolejną ważną zasadę również zapisano małym druczkiem. "Jeśli od momentu wyjazdu z parkingu i ponownego na niego wjazdu minie mniej już 15 minut, czas parkowania sumuje się" - czytamy.

Przedstawiciel Biedronki przekazał, że nowy system parkingowy ma w przyszłości pojawić się również pod innymi sklepami. Według "Auto Świat" wstępne plany zakładają zastosowanie nowego rozwiązania w 6-8 lokalizacjach. Jednak ostateczna decyzja o rozszerzeniu systemu na kolejne sklepy ma zależeć od wyników testów oraz opinii klientów.

Zobacz wideo 5000 zł kary za popisy na parkingu w Fordzie Mustangu

Bilety na parkingach. O co chodzi?

Na parkinach popularnych sieci handlowych często można znaleźć parkomaty. Zgodnie z regulaminami firm branży parkingowej kierowca po zaparkowaniu i przed wejściem do sklepu ma obowiązek pobrać darmowy bilet i umieścić go w samochodzie w widocznym miejscu przy przedniej szybie. W przeciwnym wypadku może otrzymać "mandat" z wezwaniem do zapłaty za brak biletu. W ten sposób próbuje się eliminować sytuacje, w których na terenie przynależnym do sklepu parkują nie klienci, a np. pracownicy pobliskich firm lub osoby mieszkające w okolicznych blokach.

Czytaj również: "Nagle dostała rachunek. 38 mandatów i prawie 6 tys. zł do zapłaty. 'Czuję się oszukana'".

Źródła:Tu Wrocław, Auto Świat

Więcej o: