Elon Musk ma coraz większe ambicje na rynku sztucznej inteligencji. Najbogatszy przedsiębiorca świata zapowiedział kolejny projekt w tej dziedzinie pod nazwą Macrohard lub Digital Optimus. Ta druga nawiązuje do nazwy humanoidalnego robota Optimus, konstruowanego przez Teslę, producenta samochodów elektrycznych.
Nowy projekt ma łączyć prace systemu sztucznej inteligencji Grok, opracowanego przez spółkę xAI, z opracowanym przez Teslę urządzeniem, które w czasie rzeczywistym przetwarza obrazy z ekranu komputera i działania klawiaturą oraz myszką komputera.
Według kwiecistego opisu Muska: "Grok to mistrz dyrygentury/nawigacji, posiadający dogłębną wiedzę o świecie, który kieruje cyfrowym Optimusem, przetwarzającym i realizującym ostatnie 5 sekund obrazu z ekranu komputera w czasie rzeczywistym oraz ruchy klawiatury i myszy".
I upraszczając ten opis, szef Tesli dodał:
Można to sobie wyobrazić jako Digital Optimus AI będący Systemem 1 (instynktowną częścią umysłu), a Grok będący Systemem 2 (myślącą częścią umysłu).
Reklamując projekt Macrohard, Musk zapowiedział, że będzie on bardzo konkurencyjny, ma wykorzystywać tanie czipy Tesla A14 (po 650 dol. za sztukę) w połączeniu z "stosunkowo oszczędnym" wykorzystaniem znacznie droższego osprzętu xAI Nvidia.
To będzie jedyny inteligentny system sztucznej inteligencji, który działa w czasie rzeczywistym
- zadeklarował Elon Musk.
Szef Tesli ze sporą dezynwolturą zapowiedział, że ten nowy projekt "w zasadzie" może rywalizować z funkcjonowaniem całych spółek.
I podkreślił, że właśnie dlatego projekt ten dostał nazwę Macrohard, jako "żartobliwe nawiązanie" do nazwy giganta technologicznego Microsoft, specjalizującego się w tworzeniu programów, wspierających działalność całych korporacji.
Elon Musk pozwał specjalizującą się w sztucznej inteligencji firmę OpenAI i Microsoft o odszkodowanie łącznej wysokości do 134 mld dol. Musk zarzuca im, że porzuciły misję działania "non-profit" i zarabiają miliardy dolarów na systemie generatywnej sztucznej inteligencji ChatGPT. Musk był jednym z pierwszych inwestorów firmy OpenAI, ale potem wycofał się z niej. Teraz utrzymuje, że został oszukany, bo OpenAI nie miała prowadzić działalności nastawionej na zysk.
Proces w tej sprawie ma się rozpocząć w kwietniu.