Polskie TIR-y wjadą bez opłat nie tylko do Rosji. Jest decyzja

Od 2017 r. nie będzie opłat dla polskich firm za zezwolenia na przewozy na Białoruś.

15 i 16 marca 2016 r. w Warszawie odbyło się posiedzenie polsko-białoruskiej Komisji Mieszanej ds. międzynarodowych przewozów drogowych. Delegacji polskiej przewodniczył wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit, delegacji białoruskiej przewodniczył zastępca ministra transportu i komunikacji Republiki Białoruś Aleksandr Szyszko. W rozmowach brali również udział przedstawiciele polskich i białoruskich organizacji zrzeszających międzynarodowych przewoźników drogowych.

Czytaj też: W USA padają kopalnie i nikt nie próbuje ich ratować za pieniądze podatników

- Przyjęte decyzje, w szczególności odstąpienie od płatnych zezwoleń, pozwolą na przywrócenie zasad równej konkurencji dla polskich przewoźników drogowych w stosunku do przewoźników białoruskich oraz przewoźników z innych państw, którzy operują na białoruskim rynku transportowym - powiedział wiceminister Szmit.

Uzgodniono, że wymiana zezwoleń na przewozy drogowe między Polską a Białorusią będzie dokonywana na zasadzie parytetu, bez pobierania opłat.

Na 2017 rok ustalono wstępny kontyngent zezwoleń dla każdej ze stron na poziomie 188 tys. zezwoleń, nie podlegających opłacie (w tym 160 tys. zezwoleń dwustronnych/tranzytowych, 20 tys. zezwoleń tranzytowych i 8 tys. zezwoleń na przewozy do/z krajów trzecich.

Polska i Białoruś zwiększyły ponadto kontyngent zezwoleń na nieregularne przewozy drogowe osób z 700 do 900 zezwoleń dla każdej ze stron. Wszystkie te zezwolenia nie będą podlegały opłacie.

Porozumienie Warszawy z Mińskiem to kolejna dobra wiadomość dla polskich przewoźników w ostatnich dniach.

W ubiegłym tygodniu także Polska i Rosja osiągnęły porozumienie w sprawie przewozów towarowych. Ustalono w nim, że strony wymienią się zezwoleniami, które będą ważne do 15 kwietnia 2016 r. Wcześniej - przez prawie trzy tygodnie - rosyjskie ciężarówki nie mogły wjeżdżać do Polski, a polskie do Rosji.

Za kryzys transportowy rosyjscy politycy obwiniali Polskę. Twierdzili, że nasz kraj domaga się zbyt dużej liczby zezwoleń na przejazdy przez ich terytorium.Tymczasem polskie Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa informowało, że to strona rosyjska radykalnie zmniejsza roczne kwoty zezwoleń, aby wyeliminować zagranicznych przewoźników ze swojego rynku.

Na razie porozumienie dotyczy 20 tys. zezwoleń (polscy przewoźnicy otrzymają 20 tys. zezwoleń - 10 tys. ogólnych i 10 tys. na przewozy z/do krajów trzecich; stronie rosyjskiej również przysługuje 20 tys. zezwoleń - 19,5 tys. ogólnych i 500 na przewozy z/do krajów trzecich).

- W okresie przejściowym, czyli do 15 kwietnia 2016 r. władze Federacji Rosyjskiej będą dostosowywały swoje prawo tak aby docelowa liczba zezwoleń mogła być większa - wskazał Jerzy Szmit.

Więcej o: