Rosjanie nie dogadali się z Saudami. Podwyżek cen paliw nie będzie

Wielkie oczekiwania i wielkie fiasko. Niedzielne spotkanie 18 krajów-producentów ropy naftowej, zapowiadane jako najważniejsze od 30 lat, zakończyło się niczym.

Próba ożywienia kartelu OPEC z pomocą Rosjan zupełnie się nie udała. Zamiast porozumienia o ograniczeniu wydobycia surowca, padły tylko mało konkretne deklaracje, że do podjęcia takiej decyzji potrzeba więcej czasu. Katarski minister energetyki i przemysłu Muhammad ibn Salih as-Sada twierdzi, że nie wyznaczono daty następnego spotkania, z kolei inne źródła informują, że do kolejnej rundy rozmów może dojść w czerwcu.

Efekt? Ceny ropy na giełdach w Londynie i Nowym Jorku spadły rano o 7 procent.

Ta decyzja, czy raczej brak jakiejkolwiek decyzji, to dobra wiadomość dla kierowców. Zdaniem cytowanych przez agencję Reutera analityków Barclays, w tej sytuacji w II kwartale br. średnia cena ropy Brent powinna się utrzymywać na poziomie około 36 USD.

Od połowy roku 2014 ceny ropy spadły już o około 70 procent. To wynik stałej nadprodukcji tego surowca. Szacuje się, że globalne zapotrzebowanie na ropę wynosi około 93 mln baryłek dziennie, natomiast wydobycia sięga aż 95 mln baryłek. Spodziewano się więc, że na niedzielnym spotkaniu uda się zawrzeć porozumienie, przewidujące czasowe ograniczenie wydobycia do października 2016 r., by tę nadpodaż przynajmniej zmniejszyć. Tak się jednak nie stało.

W rozmowach nie wziął udziału Iran, który na światowe rynki wrócił zaledwie kilka miesięcy temu, po zniesieniu nałożonych na ten kraj międzynarodowych sankcji. Obecnie Iran stale zwiększa wydobycie, by odzyskać swoje udziały w rynku i nie jest zainteresowany jakimkolwiek porozumieniem ograniczającym produkcję. Z kolei Arabia Saudyjska uzależnia swoją zgodę na ograniczenie produkcji od tego, by na podobny krok zdecydowali się wszyscy znaczący producenci ropy naftowej, włącznie z Iranem.

W tej sytuacji prawdopodobne jest, że rynek ropy może osiągnąć równowagę dopiero w połowie przyszłego roku. Wcześniej cena baryłki ropy może spaść nawet do około 30 dolarów - powiedział agencji Reutera Abhishek Deshpande, analityk ds. rynku ropy naftowej w Natixis. W tej chwili ropa nieco odrobiła poranne straty - baryłka Brent tanieje o 4,2 procent i kosztuje 41,30 USD.

Ropa tanieje po tym jak szczyt w Doha zakończył się fiaskiemRopa tanieje po tym jak szczyt w Doha zakończył się fiaskiem investing.com

Rezerwy budżetowe Arabii Saudyjskiej wynoszą 800 mld dolarów. Stać ich na utrzymanie 15 tys. członków rodu