Banki Ci zapłacą, bylebyś trzymał u nich 500 zł na dziecko. A wkrótce oszczędzanie może być obowiązkowe

Banki są w stanie sowicie zapłacić, aby Polacy oszczędzali u nich pieniądze z programu Rodzina 500+. A kto nie chce oszczędzać... ten być może i tak będzie musiał. Są już plany, żeby część świadczenia było wypłacane w obligacjach.

Z okazji 500+ tylko Deutsche Bank i PKO BP przygotowały plany długoterminowego oszczędzania z prawdziwego zdarzenia. To znaczy takie, które z jednej strony umożliwiają regularne gromadzenie środków, a z drugiej skutecznie zniechęcają do ich podbierania. 

Deutsche Bank dopłaci nawet 500 zł rocznie

Deutsche Bank za każdy rok oszczędzania na Lokacie db Plan 500+Premia dorzuci od siebie premię w wysokości 1/12 wpłaconej w tym czasie kwoty (maksymalnie 500 zł). Czyli - jeśli przez rok odłożysz na lokacie 1 200 zł, np. wpłacając co miesiąc 100 zł, Deutsche Bank wynagrodzi Cię dodatkową stówką. Im więcej wrzucisz, tym wyższą premią otrzymasz.

Lokata jest 10-letnia. Teoretycznie można zerwać ją wcześniej, ale przez pierwsze 5 lat w konsekwencji bank odbierze wszystkie wypłacone dotychczas premie.

PKO BP też nagrodzi za oszczędzanie

Trochę mniej hojny jest PKO Bank Polski, który niebawem po starcie programu Rodzina 500+ ruszył z Lokatą Kapitał dla Dziecka. Idea jest podobna jak w Deutsche Banku - na lokatę można regularnie dopłacać pieniądze, a bank będzie za to nagradzał bonusem.

Ten nie jest jednak szczególnie imponujący - to podwyżka oprocentowania na lokacie o 0,2 p.p. Nawet gdyby wpłacać na lokatę po 500 zł miesięcznie, to premia wyniosłaby od dosłownie kilku złotych rocznie do maksymalnie ok. 150 zł w miarę wzrostu kapitału pracującego na odsetki.

Zarówno PKO BP jak i Deutsche Bank nie ograniczają swoich grup docelowych wyłącznie do beneficjentów programu Rodzina 500+, ale do wszystkich rodziców.

Co w innych bankach?

Inne oferty bankowe, które ujrzały w ostatnich tygodniach światło dzienne, nie ma nic wspólnego z długoterminowym oszczędzaniem. A czasem w ogóle z oszczędzaniem.

Trudno za taką uznać konto oszczędnościowe w Banku Pocztowym, gdzie imponujące oprocentowanie 4 proc. obowiązuje tylko do końca czerwca, a potem spada dziesięciokrotnie, do 0,40 proc. Tylko krótkim wabikiem jest też 3,25 proc. przez 5 miesięcy na rachunku oszczędnościowym w BOŚ Banku czy 2,50 proc. przez 3 miesiące w mBanku.
 
W eurobanku uznali, że zamiast wypłacać klientom otrzymującym 500+ dodatkowe odsetki, po prostu nie będą pobierali niektórych opłat za użytkowanie konta. Zresztą PKO BP też obniżył prowizje.

Kasą sypną też Alior Bank i Bank Zachodni WBK. Pierwszy daje 100 zł osobom składającym wniosek o 500 zł na dziecko, drugi nawet do 300 zł nowym posiadaczom konta i do 150 zł właścicielom kart kredytowych.

Będziesz oszczędzał nawet jeśli nie chcesz?

Może się okazać, że wkrótce osoby otrzymujące 500 zł na dziecko będą zmuszone do oszczędzania.

Prezes Giełdy Papierów Wartościowych Małgorzata Zaleska zasugerowała wczoraj, że część świadczenia mogłaby być wypłacana w formie obligacji.

- Każdy, kto pozyska ten papier wartościowy, mógłby go od razu upłynnić, jeśli uznałby, że te pieniądze są mu tu i teraz potrzebne - komentuje Zaleska.

Takie rozwiązanie mogłoby pobudzić rynek kapitałowy. Wypłata 500 zł na dziecko w obligacjach byłaby też atrakcyjna dla rządu, gdyż pozwoliłaby rozciągnąć koszty budżetowe programu w czasie.

Więcej o: