Bardzo szybko rośnie liczba "alimenciarzy" w bazach dłużników. Już ponad 300 tys. osób i 10 mld zł długów

Jak donosi Krajowy Rejestr Długów, długi alimentacyjne Polaków przekroczyły już kwotę 10 mld zł. W bazie KRD jest 305 tys. nierzetelnych rodziców, 95 proc. to mężczyźni.

W bardzo szybkim tempie rośnie liczba dłużników alimentacyjnych w Krajowym Rejestrze Długów. Pod koniec czerwca było to aż 305 tys. osób, a ich długi przekroczyły 10 mld zł. Średnio zalegają swoim dzieciom prawie 33 tys. zł.

Jeszcze na koniec marca BIG InfoMonitor wyliczył liczbę dłużników alimentacyjnych w swojej bazie na 268 tys. osób, ale zaznaczył, że przez pierwsze trzy miesiące 2016 r. przybyło ich 33,5 tys. Kwota zaległości od stycznia do końca marca wzrosła aż o 1,2 mld zł, do 8,5 mld zł.

Takie tempo przyrostu przez jeden kwartał pokazuje więc, dlatego w KRD na koniec czerwca liczba dłużników alimentacyjnych przekroczyła aż 300 tys. zł, a ich zadłużenie 10 mld zł.

Skąd tylu dłużników?

Od dokładnie roku funkcjonują nowe uregulowania prawne, zobowiązujące gminy do zgłaszania dłużników alimentacyjnych do biur informacji gospodarczych, jeśli świadczenie wypłaca za nich Fundusz Alimentacyjny. Od tego czasu liczba „alimenciarzy” w bazach dłużników wzrosła blisko dwukrotnie.

Także same biura informacji gospodarczej zachęcają osoby prywatne do wpisywania dłużników do swoich baz. BIG InfoMonitor zrobi to za symboliczną złotówkę. Aby dokonać wpisu, osoba uprawniona do alimentów (lub jej prawni opiekunowie) powinna przedstawić wyrok sądowy z klauzulą wykonalności. Przed wpisem wysyłane jest jeszcze do dłużnika wezwanie do zapłaty, formularzu BIG InfoMonitor. Jak podaje firma, to przynosi efekt, bo 35 proc. dłużników spłaca zobowiązanie jeszcze przed wpisaniem do bazy, a kolejne 25 proc. tuż po znalezieniu się w niej.

Jak wynika z danych Krajowego Rejestru Dłużników, najczęściej na dzieci nie płacą mieszkańcy województw: śląskiego (niemal 37 tys.), mazowieckiego (ponad 36 tys.) oraz dolnośląskiego (31 tys.). Największe zadłużenie z tego tytułu odnotowano na Mazowszu - 1,26 mld zł. Najlepiej alimenty spłacają mieszkańcy woj. opolskiego, podlaskiego i podkarpackiego.

Większość zalega nie tylko z alimentami

Obecność w bazach dłużników mocno komplikuje życie. Korzystają z nich bowiem m.in. banki, firmy pożyczkowe czy firmy telekomunikacyjne. Konsekwencją są więc kłopoty z uzyskaniem kredytu, pożyczki, telefonu na abonament, umowy na telewizję kablową czy internet. Także przedsiębiorcy mogą mieć problem ze zdobyciem kontrahentów, jeśli ci poza NIP-em sprawdzą też PESEL właściciela firmy. Tylko po całkowitej spłacie zadłużenia wpis jest usuwany z rejestru.

Jak podaje KRD, 175 tys. z 305 tys. dłużników alimentacyjnych zalega również ze spłatą innych zobowiązań. To aż 57 proc.! Łączna kwota długów dłużników alimentacyjnych wobec innych branż urosła do 2,3 mld zł.

Poza niepłaceniem na dzieci, najwięcej zobowiązań - 31 proc. - „alimenciarze” mają wobec firm windykacyjnych. W sumie mają do oddania firmom windykacyjnym ponad 1 mld zł. Prawie co czwarty dłużnik alimentacyjny nie płaci faktur za telewizję, telefon i internet - ich łączne zadłużenie z tego tytułu wynosi prawie 250 mln zł. Z kolei, jeden na pięciu ma długi wobec branży finansowej. 13 proc. nie reguluje rachunków za czynsz, prąd, wodę czy gaz.