Obecnemu rządowi rzadko zdarza się chwalić działania poprzedników. Jednym z wyjątków jest Narodowa Loteria Paragonowa, o której ciepło wypowiadał się minister finansów, Paweł Szałamacha. Jego decyzją loteria została właśnie przedłużona o sześć miesięcy. - Ważne jest to, aby paragony były przez obywateli rejestrowane, ale przede wszystkim odbierane, by ograniczyć szarą strefę – przekonywał na konferencji prasowej wiceminister finansów Leszek Skiba.
Loteria paragonowa trwa od października 2015 r. W pierwszym miesiącu zarejestrowano prawie 17 mln zgłoszeń, później ich liczba systematycznie się zmniejszała. W sierpniu br. było ich już tylko około 5 mln. Także w sierpniu Ministerstwo Finansów informowało, że liczba paragonów zarejestrowanych od początku akcji przekroczyła 100 milionów. Daje to średnią około 10 mln zgłoszeń miesięcznie.
Do loterii można zgłosić dowolny paragon fiskalny z polskiego sklepu na kwotę minimum 10 zł. Wśród uczestników co miesiąc losowany jest Opel Astra i kilkanaście mniejszych nagród. Dodatkowy samochód (Opel Insignia) jest raz na kwartał losowany wśród uczestników, którzy dokonali zakupu u sprzedawcy ze wskazanej branży.
Obecnie na preferencyjnych zasadach są traktowane paragony z restauracji, innych placówek gastronomicznych oraz punktów przygotowujących i podających napoje.