Coraz trudniejsza sytuacja Delikatesów Alma. Spółka nie spłaciła kredytów od PKO BP

Daniel Maikowski
Alma Market nie spłaciła w wymaganym przez PKO BP terminie kredytów na kwotę 60,9 mln zł. Spółka, która jest właścicielem sieci delikatesów, uważa, że bank nie miał podstaw do wypowiedzenia umów kredytowych.
Delikatesy Alma
fot. Joanna Dzikowska/Agencja Wyborcza.pl)

O wypowiedzeniu przez PKO BP trzech kredytów, dwóch inwestycyjnych i jednego wielocelowego, Alma poinformowała w ubiegłym tygodniu.

"Wypowiedzenie umowy kredytu oznacza obowiązek spłaty całej kwoty zadłużenia w terminie wypowiedzenia, która wraz z wymagalnymi odsetkami na dzień 3 października 2016 roku wynosi ogółem 60 884 107,17 zł" – napisała wówczas spółka w komunikacie.

Na spłatę zadłużenia Alma dostała od banku PKO BP 7 dni, licząc od dnia doręczenia wypowiedzenia. To bardzo krótki termin, zważywszy na strukturalno-finansowe problemy, z którymi zmaga się obecnie sieć delikatesów. Sam bank nie owijał w bawełnę, zaznaczając, że umowy wypowiedział z powodu zagrożenia upadłością spółki.

Ostatecznie Alma kredytów jednak nie spłaciła, choć termin wypowiedzenia trzech umów minął we wtorek. Z informacji przekazanych przez spółkę wynika, że kwestionuje ona skuteczność złożonych przez bank wypowiedzeń.

Brak towarów w delikatesach Alma
Brak towarów w delikatesach AlmaFot: Marta Kliszko / Redakcja

Wniosek o upadłość

Brak spłaty zadłużenia przez  oznacza, że PKO BP mógłby teoretycznie złożyć wniosek o upadłość spółki. Sęk w tym, że taki wniosek został już złożony – w ubiegłym tygodniu zrobiła to sama Alma.

"W związku z tym, że postępowanie sanacyjne nie zostało otwarte w terminie trzydziestu dni od dnia złożenia wniosku, zarząd spółki z przyczyn formalnych złożył wniosek o ogłoszenie upadłości. Decyzja o jego złożeniu była podyktowana względami prawnymi i nie wpływa na wniosek o otwarcie postępowania sanacyjnego. We wniosku spółka podtrzymała i poparła jednocześnie wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego" – napisała Alma w piątkowym komunikacie.

Bank PKO BP może negocjować z Almą spłatę zadłużenia w późniejszym terminie, ale biorąc pod uwagę obecną kondycję spółki, nie będą to negocjacje łatwe. Na szczęście PKO BP jest na tyle silną instytucją, że nawet ewentualny brak spłaty kredytu w wysokości 60 mln zł nie powinien odbić się negatywnie na jego kondycji finansowej.

W kwietniu akcje Almy były warte cztery razy więcej niż dziś
W kwietniu akcje Almy były warte cztery razy więcej niż dziśfot. Investing.com

Puste półki w sklepach i krach

Niepokojące doniesienia na temat-finansowej sytuacji Almy zaczęły do nas docierać kilka miesięcy temu. Spółka miała problemy w negocjacjach z dostawcami i bankami, czego efektem były pustoszejące półki w sklepach oraz topniejący kapitał własny.

Kłopoty Almy najlepiej odzwierciedla obecna sytuacja giełdowa spółki. Wystarczy wspomnieć, że jeszcze w kwietniu br. jej akcje były warte cztery razy więcej niż obecnie. W środę były wyceniane na kwotę 2,24 zł.

Przypomnijmy, że Alma zakończyła miniony rok stratą na poziomie niemal 150 mln zł. W sierpniu podjęła decyzję o przeglądzie opcji strategicznych we wszystkich obszarach działalności biznesowej. Spółka zamyka również nierentowne placówki i rozpoczyna redukcję zatrudnienia. Pracę ma stracić ponad 1300 osób.

Obecnie z logo Almy działa 36 sklepów - choć jeszcze na początku lipca było ich 50. Ostatnio zamknięto m.in. sklepy przy ul. Grójeckiej 194 w Warszawie, a także przy ul. Stańczyka w Krakowie.

 

Daniel Maikowski
Więcej o: