W piątek w wywiadzie dla lokalnych mediów Müller powiedział, że rząd Niemiec ma nowy pomysł, jak zachęcić imigrantów do powrotu do swoich krajów. Przed wyjazdem zostaną wyedukowani, przeszkoleni przez odpowiednich instruktorów i objęci wsparciem socjalnym. - Nie będą odbierani, jako ci, którzy przegrali - powiedział Müller.
Nowy program ma być adresowany przede wszystkim do tych imigrantów, których wnioski o azyl z powodów politycznych zostały lub zostaną odrzucone. To głównie przybysze z Afganistanu, Iraku i krajów bałkańskich. Ale będą też mogli z niego skorzystać wszyscy inni imigranci w Niemczech zainteresowani powrotem do swoich ojczyzn.
Czytaj więcej: Jak przyszły rok może wyglądać w europejskiej i światowej gospodarce?
Program wsparcia dla wyjeżdżających imigrantów jest pomyślany wstępnie na trzy lata. Rocznie ma kosztować 50 mln euro. Nieznane są jeszcze szczegóły, jakie dokładnie wsparcie otrzyma każdy wyjeżdżający i jaką liczbę osób on obejmie.
Uruchomienie programu to pochodna masowej imigracji do Niemiec, którą w ciągu minionych dwóch lat napędzały konflikty na Bliskim Wschodzie, do przyjazdu zachęcała też polityka otwartych drzwi prowadzona głównie w 2015 roku przez rząd Angeli Merkel. W ubiegłym roku w Niemczech złożono aż 900 tys. wniosków o azyl.
Tekst pochodzi z blogu "Subiektywnie o giełdzie i gospodarce".