Kolejki do paczkomatów, opóźnione przesyłki - klienci narzekają na InPost. Firma ma wytłumaczenie

Na facebookowym profilu InPostu klienci skarżą się na problemy z przesyłkami obsługiwanymi przez InPost. Firma tłumaczy: w tym sezonie świątecznym obłożenie jest rekordowe.

Pod jednym z ostatnich wpisów na profilu InPostu w ciągu kilkunastu godzin pojawiło się kilkaset komentarzy, część z nich od zdenerwowanych klientów. Narzekają głównie na opóźnienia w dostarczaniu paczek i problemy ze skontaktowaniem się z firmą.

Klienci InPostu o problemach z przesyłkami - screen z profilu firmy na FacebookuKlienci InPostu o problemach z przesyłkami - screen z profilu firmy na Facebooku Screen z profilu InPostu na Facebooku

InPost tłumaczy, że w tym sezonie świątecznym zainteresowanie jego usługami jest rekordowe. W porównaniu z ubiegłym rokiem ruch wzrósł o 150 procent. Dziennie firma obsługuje około pół miliona paczek – a im bliżej świąt, tym ta liczba bardziej rośnie. W poniedziałek 19 grudnia padł kolejny rekord – nadano ich 550 tysięcy.

- Każdego przedświątecznego dnia 160 TIR-ów, 3000 samochodów kurierskich i 2200 paczkomatów dostarcza w całej Polsce 10 paczek na sekundę i ponad 35000 paczek na godzinę podczas 14-godzinnego dnia pracy – wylicza rzecznik InPostu Wojciech Kądziołka.

Na przesyłki trzeba dłużej czekać także dlatego, że brakuje na nie miejsca w paczkomatach. InPost opublikował nawet na swoim profilu prośbę, by klienci odbierali paczki jak najszybciej, co ma pomóc likwidować zatory – i w zamian obiecał upominki – ebooki.

InPost informuje, że na okres świąteczny zatrudnił dodatkowo 1500 osób, w tym 1000 kurierów. W ciągu roku uruchomiono 600 nowych paczkomatów a 400 rozbudowano. W najbardziej obłożonych miejscach uruchomiono mobilne paczkomaty – jest ich dwa razy więcej, niż rok temu – mówi w rozmowie z portalem rp.pl Rafał Brzoska, prezes Integera, właściciela InPostu.

Z tych mobilnych paczkomatów – to może być na przykład samochód dostawczy kuriera – wydawane są przesyłki, które nie zmieściły się do zwykłego, stacjonarnego paczkomatu. Przy nich też ustawiają się długie kolejki.

Inpost na swojej stronie internetowej zapewnia, że dołoży wszelkich starań, by przesyłki nadane do 19 grudnia dotarły przed świętami. Jednocześnie nie jest w stanie zagwarantować, że uda się w tym terminie dostarczyć paczki nadane później.

- Mogę obiecać, że w tym roku będziemy rozwozić paczki do ostatniej godziny przed wigilią i zrobimy wszystko, aby świąteczne prezenty trafiły do odbiorców – zapowiada prezes Rafał Brzoska.

Coraz bardziej obłożone paczkomaty to między innymi skutek tego, że Polacy coraz chętniej robią zakupy w internecie. Według badania firmy Deloitte, ponad jedną trzecią pieniędzy przeznaczonych na prezenty zostawimy w tym roku właśnie w sklepach internetowych.