Szwedzki eksperyment z 6 godz. dniem pracy może nie wypalić. "Za drogo"

Niespełna dwa lata temu Szwedzi postanowili sprawdzić, jakie będą efekty wprowadzenia 30 godz. tygodnia pracy. Idzie im różnie.

Za eksperyment ochoczo wziął się Goteborg, drugie co do wielkości szwedzkie miasto. W wybranych przedsiębiorstwach komunalnych, zakładach służby zdrowia i kilku prywatnych firmach pracownikom oficjalnie ustalono 30 godz. tydzień pracy przy zachowaniu dotychczasowego wynagrodzenia.

Jednym z tych miejsc jest dom starców Svartedalen. Zatrudnione w nim pielęgniarki od początku nie kryły zadowolenia. Dzięki krótszym godzinom pracy są mniej zmęczone, zdrowsze, rzadziej korzystają ze zwolnień lekarskich i lepiej wywiązują się ze swoich obowiązków - co wykazał doroczny raport. Mają też więcej czasu dla siebie i rodziny.

Jednak, jak podaje Bloomberg, entuzjazm personelu nie do końca podzielają lokalni politycy. Okazuje się, że w przypadku domu starców koszty krótszego dnia pracy przewyższają zyski.

To, że pielęgniarki krócej pracują, nie oznacza, że ich podopieczni wymagają mniejszej opieki. Wielu czynności wokół starszych, schorowanych ludzi nie da się zrobić „na zapas”.

W związku z tym ośrodek musiał zatrudnić 17 dodatkowych pracowników (koszt ponad 5,5 mln zł.), którzy pokryli skrócony czas pracy 68 pielęgniarek.

Lokalny lewicowy polityk Daniel Bernmar przyznał, że 30 godz. tydzień pracy to zbyt drogie rozwiązanie, żeby wprowadzić je w kilku ośrodkach w krótkim czasie.

W mleczarni są zadowoleni

Przypadek domu Svartedalen to tylko jedna z odsłon eksperymentu. Duże przedsiębiorstwo mleczarskie Tine jest z kolei bardzo zadowolone z wprowadzonej zmiany. W pierwszym roku z 6 godz. dniem pracy ich produkcja wzrosła o połowę, a pracownicy rzadziej chorowali i brali urlop na żądanie.

Niezależnie od poszczególnych wyników na ten moment Szwecja nie planuje ustawowego skrócenia dnia pracy. Na własne życzenie mogą go oczywiście wprowadzić prywatne firmy. 

Czy w przyszłości będziemy krócej pracować?

Z badań wynika, że w ciągu dnia pełne skupienie i wysoki poziom kreatywności udaje nam się osiągnąć przez 4 do 5 godz.. W pozostałym czasie większość z nas albo markuje pracę, albo wykonuje ją z niższą wydajnością. 

Część prywatnych szwedzkich firm, które biorą udział w eksperymencie, skróciła przerwy w pracy oraz np. ograniczyła dostęp do Facebooka. Celem było ograniczenie czynników, które działają rozpraszająco. Większość odnotowała pozytywne efekty.