Jak tłumaczy UOKiK, T-Mobile domyślnie aktywował klientom usługi „Granie na czekanie”, „Szafa gra” (to również usługa odtwarzania muzyki podczas oczekiwania na połączenie) oraz „Prenumerata” (przesyłanie informacji i treści rozrywkowych) przy zawarciu umowy lub doładowaniu konta. Na początku w ramach promocji usługi były darmowe, ale później klienci byli obciążani za nie dodatkowymi opłatami. Wszystko pomimo tego, że T-Mobile nie otrzymywał od klientów wyraźnej zgody na takie dodatkowe płatności.
– Zgoda konsumenta na dodatkowe płatności, powinna sprowadzać się do stwierdzenia „tak” lub „nie” opatrzonego informacjami o zasadach korzystania z usług, o tym, ile kosztują i kiedy stają się płatne. Zgoda taka, aby mogła zostać uznaną za wyraźną, powinna być również odrębna dla każdej usługi – mówi Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. - Przepisy chronią konsumentów przed płatnościami, na które wcześniej nie wyrazili zgody. W odniesieniu do rynku telekomunikacyjnego dotyczy to w szczególności usług, które nie są objęte cykliczną opłatą (np. abonamentową lub pakietową) i łączą się z koniecznością uiszczania dodatkowych płatności. T-Mobile Polska nie zapewniała konsumentom tej ochrony, ponieważ przyjęła, że wyrażeniem zgody było podpisanie ogólnego oświadczenia dotyczącego warunków zawieranej umowy i świadczonych na jej podstawie usług – dodaje Marek Niechciał.
Jak informuje UOKiK, kara dla T-Mobile i tak została obniżona o 30 proc., bo operator współpracował z UOKiK i od 17 grudnia 2016 r. nie pobiera już opłat. Kara jest płatna do budżetu państwa. Decyzja UOKiK nie zakłada wypłaty rekompensat dla klientów T-Mobile.
T-Mobile Polska ma prawo odwołać się od decyzji UOKiK i już zapowiedział, że z niego skorzysta. Operator tłumaczy, że współpracował z Urzędem na każdym etapie postępowania i zmienił zasady aktywowania kwestionowanych usług, więc nie zasłużył na karę pieniężną.
„Warto podkreślić, że jest to pierwsze merytoryczne rozstrzygnięcie kwestii sposobu uzyskiwania wyraźnych zgód od konsumentów zgodnie z zapisami artykułu 10 Ustawy o Prawach Konsumentów. (...) Jest to ważne rozstrzygnięcie kwestii istotnej dla całego rynku ale nie powinno odbywać się kosztem jednego z podmiotów działających na nim” – pisze T-Mobile. I tłumaczy, że informacje o warunkach usług zapisał w regulaminie, a także wysyłał SMS-y przypominające o zakończeniu okresu promocyjnego i informujące o kosztach dalszego korzystania z nich. Tłumaczył też, jak z usług można bezpłatnie zrezygnować.
Kara 15 mln zł, choć nominalne spora, stanowi niewielki ułamek przychodów T-Mobile Polska. Te w pierwszym półroczu 2016 r. wyniosły ponad 3,1 mld zł.
Być może wkrótce podobnych decyzji będzie więcej. UOKiK jest w trakcie analizy rynku usług telekomunikacyjnych, m.in. pod kątem uzyskiwania przez operatorów wyraźnej zgody od klientów na dodatkowe płatności. UOKiK wszczął niedawno postępowania wyjaśniające Orange Polska, Polkomtel i P4.
Czytaj też: UOKiK bierze się za nieuczciwych przedsiębiorców. Kary będą znacznie wyższe
Zobacz też: iPad Pro vs Surface Pro 4