Euro i francuska giełda w górę. Macron bije Le Pen w pierwszym głosowaniu za trzy dni

Marcin Kaczmarczyk
Najnowsze sondaże we Francji sugerują, że nie tylko w drugiej, ale w pierwszej turze wyborów prezydenckich zwycięzcą może być centrowy Emmanuel Macron. W reakcji na te newsy umacnia się euro i rośnie francuska giełda.

Wg sondażu Harris Interactive w pierwszej turze wyborów prezydenckich we Francji najwięcej głosów zbierze Emmanuel Macron – 25 proc. Marine Le Pen z Frontu Narodowego może liczyć na 22 proc. głosów. A po 19 proc. otrzymają kandydat republikańskiej prawicy - Francois Fillon I bardzo mocno lewicowy Jean-Luc Melenchon.

W drugiej turze, przynajmniej wg sondażu Harris Interactive, Macron może liczyć na komfortowe zwycięstwo. Dostanie 66 proc., Le Pen 34 proc.

Inwestorów początkowo nowy sondaż bardzo ucieszył. Wyraźnie podrożało euro. Przed południem w czwartek było najwyżej wyceniane od końca marca zarówno w stosunku do dolara, jak i złotego. Wczesnym popołudniem za jedno euro trzeba było zapłacić nieco ponad 4,26 zł, w środę rano niemal 4 grosze mniej.

Czytaj więcej: W środę na giełdzie w Warszawie zadebiutowała polska sieć handlowa Dino. Było to prawdziwe wejście smoka.

Większe szanse Macrona na wygraną popchnęły też w górę paryską giełdę. Ta zachowuje się wyraźnie lepiej od innych rynków kapitałowych. Przed południem CAC 40, jej główny indeks zyskiwał niemal 1 proc., podczas gdy np. indeks DAX parkietu we Franfurcie oscylował dookoła zera.

Część porannego optymizmu zaczęła znikać w ciągu późniejszych notowań. To można wiązać choćby z faktem, że chociaż do wyborów we Francji już tylko 3 dni, to ciągle niemal jedna trzecia Francuzów nie wie na kogo zagłosuje. Wszyscy zatem możemy się bardzo zdziwić w najbliższą niedzielę wieczorem, kiedy zostaną podane wyniki sondaży exit polls.

Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”