Jak powiedział "Gazecie Pomorskiej" szef NSZZ Solidarność w Biedronce, Piotr Adamczak, pracownicy zostali poinformowani o przesunięciu dwutygodniowych urlopów zaplanowanych na okres letni na późniejsze miesiące, najwcześniej na jesień.
Powód jest prosty - liczba osób, które w ostatnim czasie postanowiły odejść z Biedronki przewyższa liczbę przyjmowanych do pracy. Pracujących na urlopie nie ma zatem kto zastąpić.
Zdaniem Adamczaka ludzie, którzy obecnie zostali w sklepach muszą wykonywać pracę kilku osób i są skrajnie wykończone. W szczególności ma na myśli kasjerki, które urlop w okresie letnim mogą wykorzystać do spędzenia czasu z dziećmi oraz podreperowania zdrowia. Przy okazji szef NSZZ Solidarność w Biedronce wspomina również o konsekwencjach udziału w niedawnym strajku.
Czytaj też: Nie taki raj w tej Biedronce? Solidarność: Podwyżki nie dla wszystkich, część pracowników straci
Jak donosi "Dziennik Gazeta Prawna", szefostwo Biedronki ukarało pracowników, którzy zdecydowali się wziąć udział w strajku włoskim, który odbył się w sklepach sieci 2 maja. Władze spółki miały uznać go za nielegalny, a niektórym uczestnikom protestu udzielono nawet nagany.
Właściciel Biedronki, spółka Jeronimo Martins Polska, odniósł się do powyższych zarzutów, publikując stanowisko, które prezentujemy w całości.
Podkreślamy, że w JMP szczególnie dbamy o to, aby warunki pracy były zgodne z obowiązującymi przepisami prawa. Dotyczy to również kwestii urlopowych – zgodnie z wymogami polskiego kodeksu pracy zapewniamy pracownikom prawo do urlopu, wtym do 14 dni nieprzerwanego wypoczynku. Aktywnie zachęcamy pracowników do skorzystania z tego prawa, a także stale monitorujemy wykorzystanie urlopów, zarówno poprzez bezpośrednich przełożonych, jak i przez centralę firmy.
Tak jak w wielu firmach plany urlopowe zespołów muszą być skoordynowane tak, by zapewnić funkcjonowanie sklepu i zdarza się, że nie wszyscy pracownicy otrzymują urlopy w najbardziej preferowanym terminie, mimo że w sezonie urlopów w wielu miejscowościach o zwiększonym ruchu dodatkowo zwiększamy zatrudnienie. Nie ma jednak mowy o masowym przesuwaniu urlopów na jesień z powodu braków kadrowych. Nie jest prawdą, że liczba pracowników odchodzących przewyższa liczbę nowo zatrudnionych, a pracownicy muszą wykonywać pracę za kilka osób – takie informacje nie mają potwierdzenia w faktach i godzą w wizerunek naszej firmy.
Odnosząc się do informacji dotyczącej konsekwencji wyciągniętych wobec pracowników naszej sieci w związku z udziałem w proteście 2 maja, podkreślamy, że wśród ponad 2700 sklepów zaledwie w 2 zanotowaliśmy przypadki odmowy należytego wykonywania obowiązków. Po wnikliwym przeanalizowaniu tych przypadków kilkunastu osobom udzieliliśmy nagany. Chcielibyśmy jednocześnie podkreślić, że kroki te podjęliśmy wyłącznie wobec pracowników, którzy w istotny sposób naruszyli regulamin pracy (np. odmawiając obsługi klientów).
Szanujemy prawo do wyrażania swojego stanowiska przez pracowników, ale powinno się to odbywać zgodnie z prawem. Jak już wcześniej sygnalizowaliśmy – nasza firma nie jest w sporze zbiorowym z żadną organizacją związkową.