Skromne podwyżki dla emerytów i wielki wydatek dla budżetu. Wiemy, ile będzie kosztować waloryzacja

Andrzej Mandel
Budżet słono zapłaci za niewielkie kwotowo podwyżki dla emerytów. Minister Elżbieta Rafalska przyznała właśnie, że będzie to prawie 5 mld zł.
Elżbieta Rafalska
SŁAWOMIR KAMIŃSKI

Niewielkich kwotowo, choć już procentowo całkiem znaczących, podwyżek emerytur można spodziewać się w 2018 roku. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej poinformowało w czwartek o skali waloryzacji emerytur i rent w 2018 roku. Ma ona się odbyć w oparciu o wskaźnik 2,4 procenta. Minister Elżbieta Rafalska twierdziła w radiowej „Jedynce”, że to znaczący wzrost.

Wzrost świadczeń o 2,4 procenta oznacza dla emerytów podwyżkę 18,84 zł na rękę dla tych pobierających najniższe świadczenie (obecnie 1000 zł brutto czyli 872 zł netto). Emeryt pobierający świadczenie w wysokości 3 tys. złotych brutto otrzyma na rękę 57,52 zł. Podwyżki te nie wyglądają imponująco w kwotach, ale pomijając skokowy wzrost najniższej emerytury w zeszłym roku, to najwyższe procentowo podwyżki emerytur od 2013 roku (gdy emerytury wzrosły o 4 proc.)

Naturalne jest, że podwyżki dla emerytów oznaczają koszt dla budżetu. Proponowany przez minister Rafalską wzrost świadczeń oznacza dla budżetu koszt 4,8 mld złotych. W wywiadzie udzielonym „Jedynce” minister przypomniała, że od października wejdą w życie przepisy przywracające niższy wiek emerytalny, ale podkreśliła, że nie da się określić ile osób z tych przepisów skorzysta. Można więc założyć, że prognozowany koszt podwyżek emerytur dla budżetu państwa może się jeszcze zmienić. Zarówno na plus, jak i na minus, choć bezpieczniej jest sądzić, że będzie on wyższy.

Od 1 października prawo do emerytury będą mieli mężczyźni w wieku 65 lat i kobiety w wieku 60 lat. Nie oznacza to automatycznego obowiązku przejścia na emeryturę. Rząd deklarował kilkakrotnie, że będzie Polaków zachęcał do dłuższej pracy. Jakie będą to dokładnie zachęty i ile będą kosztować budżet jeszcze nie wiadomo. Szacuje się, że obniżenie wieku emerytalnego będzie kosztować budżet 55 mld zł w ciągu pięciu lat.

Magazyn Porażka: Media kreują wyspy szczęśliwości, które dla wielu są po prostu nieosiągalne [NEXT TIME]

Andrzej Mandel
Więcej o: