Ryanair otworzy w Polsce centrum przesiadkowe? W grze są trzy lokalizacje

Ryanair planuje w przeciągu kilku lat otworzyć w Polsce centrum przesiadkowe na Europę Środkowo-Wschodnią. Według "Rzeczpospolitej", największe szanse ma mieć lotnisko w Modlinie, choć rozważany jest też Wrocław i Kraków.

Ryanair coraz mocniej myśli o ekspansji na wschód Europy (i nie tylko, bo poza lotami z Ukrainy, Gruzji czy Mołdawii mówi się także o Azerbejdżanie). Jednak, jak tłumaczy "Rzeczpospolita", boeingi 737, z których korzysta Ryanair, nie są w stanie na raz pokonać odległości np. ze środkowej Ukrainy na zachód Europy. Z tego powodu konieczne byłoby stworzenie „centrum przesiadkowego” dla pasażerów. Z racji położenia Polska jest idealnym kandydatem.

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita”, największe szanse na zostanie takich centrum transferowym ma podwarszawski port w Modlinie. Linie widzą potencjał w tym miejscu, szczególnie po otwarciu Centralnego Portu Komunikacyjnego w Baranowie (na którym nie będzie miejsca dla tanich linii) i ewentualnym zamknięciu Lotniska Chopina. Zwracają jednak uwagę na konieczne inwestycje, które są blokowane niestety teraz przez brak jednomyślności wśród udziałowców. Wśród pilnych spraw do załatwienia w Modlinie jest naprawa dróg kołowania i rozbudowa terminala.

Problem tylko w tym, że jedną z kością niezgody między udziałowcami jest właśnie Ryanair. Irlandzka linia działa obecnie w Modlinie na bardzo preferencyjnych warunkach - płaci 6 zł za obsłużonego pasażera, podczas gdy inne linie musiałyby płacić blisko siedmiokrotnie więcej. Dlatego to jedyna linia korzystająca z portu w Modlinie. – [Ryanair] od razu mógłby uruchomić konkurencyjne połączenie i wyrzucić konkurencję z portu – mówił ostatnio Mariusz Szpikowski, szef Państwowych Portów Lotniczych (czyli jednego z czterech udziałowców lotniska w Modlinie). Dodawał, że ta „zniżka”, z której korzysta Ryanair, odbija się na wynikach portu, a pieniądze „wpompowane” w Modlin byłyby de facto dotacją dla irlandzkiego przewoźnika. Pytanie, czy gdyby Ryanair miał płacić więcej niż dziś, to centrum przesiadkowe w Modlinie nadal będzie dla niego dobrym interesem.

Z kolei portal fly4free.pl ujawnia, że wcale nie musi być w Polsce tylko jednego portu przesiadkowego. - Z czasem moglibyśmy przenieść nasz produkt transferowy do 2-3 polskich portów lotniczych. Z Krakowa latamy w tej chwili na 56 trasach, Modlin ma 42 połączenia, a Wrocław 29. Jeżeli każde z tych lotnisk miałoby kilka połączeń ze Wschodem, to pomysł, aby Polska stała się łącznikiem między Wschodem a Zachodem jest jak najbardziej do zrealizowania. Kiedy? Myślę, że optymalna jest perspektywa najbliższych 5 lat – mówi portalowi Juliusz Komorek, członek zarządu ds. regulacyjnych i prawnych Ryanaira.

Ryanair w opałach

Ostatnio jest o Ryanairze bardzo głośno z powodu odwoływanych lotów (właśnie skasował kolejne - aż do marca). Ten problem może sięgnąć blisko 50 milionów euro. Linie nie poradziły sobie z zaplanowaniem na nowo obowiązkowych urlopów pilotów. Pojawiały się też jednak informacje, że personel podkupuje irlandzkiemu przewoźnikowi konkurent z Norwegii (linie Norwegian), ale Ryanair zaprzecza tym doniesieniom. "Wyciągane" są natomiast kolejne opowieści o realiach pracy u irlandzkiego przewoźnika - m.in. że piloci są przemęczeni, pracują na „umowach śmieciowych” i domagają się podwyżek.  

Niemniej Ryanair długofalowo ma bardzo poważne plany - flota samolotów do 2024 r. powiększy się z ponad 300 do 520. W 2016 r. irlandzkimi liniami poleciało 117 mln pasażerów. W 2024 r. może to być co najmniej 160 mln osób, choć mówi się nawet o 200 mln pasażerów. Oferowanie przesiadek stanie się więc niezbędne.

***