Kurs palladu przebił 1000 dol. Przyczyna jest w naszych samochodach

Notowania palladu po raz pierwszy od 2001 roku przekroczyły 1000 dolarów za uncję. Wzrost napędza rosnący popyt na metal wykorzystywany w katalizatorach aut z silnikami benzynowymi. 

W poniedziałek cena palladu na nowojorskiej giełdzie towarowej podskoczyła nawet do 1005 dolarów za uncję, a na giełdzie w Londynie nawet do ponad 1007,42 dol. Pallad to jeden z najlepiej sprzedających się i najbardziej drożejących towarów w tym roku. Jego kurs skoczył o 48 proc., to ponad trzykrotnie więcej niż złoto i około dziesięciokrotnie więcej niż platyna. 

pallad cenapallad cena stooq.pl

- Pallad nadal drożeje w związku z oczekiwaniami niedostatecznej podaży wywołanej rosnącym popytem - mówi Ole Hansen, szef strategii surowcowej w Saxo Bank. - Metale przemysłowe zyskiwały w tym roku po odbiciu światowej gospodarki. W poniedziałek miedź po raz pierwszy od 2014 r. przekroczyła poziom 7000 dolarów.

W ostatnim miesiącu pallad był droższy od platyny po raz pierwszy od 16 lat. Platyna jest stosowana do wspomagania procesu oczyszczania spalin w pojazdach z silnikami wysokoprężnymi. Są one obecnie mniej popularne, zwłaszcza w Europie Zachodniej, po wykryciu afer związanych z oszustwami w testach emisji, których dopuszczali się niektórzy producenci samochodów.

Odwrócenia trendu nie widać. Według danych Citigroup, w Europie udział silników wysokoprężnych w rynku może zmniejszyć się o połowę do roku 2025. Może to zmniejszyć popyt na platynę o 300-600 tys. uncji w ciągu najbliższych 10 lat.

Oczekuje się, że deficyt palladu utrzyma się, chociaż w dłuższej perspektywie będzie mniej dotkliwy. W przyszłym roku niedobór palladu wyniesie ponad 1 milion uncji, w 2020 roku będzie to 750 tys. uncji - prognozuje Citigroup.

***

Magazyn Porażka: Media kreują wyspy szczęśliwości, które dla wielu są po prostu nieosiągalne [NEXT TIME]