PKP IC wreszcie ma konkurencję. Czeski Leo Express pojawi się na polskich torach w piątek

Robert Kędzierski
Leo Express, czeski prywatny przewoźnik kolejowy, otrzymał w czwartek ostatnie zezwolenie i w piątek pojawi się na polskich torach. 20 lipca z Krakowa do Pragi będzie można pojechać już za 19 zł.
Pociąg LEO Express
materiały prasowe

Prezes Urzędu Transportu Kolejowego wydał LEO Express zezwolenie na dopuszczenie do eksploatacji zespołu trakcyjnego typu Flirt  - informuje portal Rynek Kolejowy. Decyzja UTK oficjalnie otwiera możliwość debiutu czeskiego przewoźnika kolejowego na polskim rynku. Pierwsze pociągi wyjadą w nocy z piątku na sobotę. 

 

Wydanie decyzji jest istotne, bo bez niej przewoźnik nie mógłby rozpocząć świadczenia usług w zaplanowanym terminie. 

Leo Express, jak już informowaliśmy, rozpoczął sprzedaż biletów w Polsce 25 czerwca. Obecnie podróżni mogą skorzystać z jednego połączenia - Praga-Katowice-Kraków. W pierwszej kolejności dostępne będą przejazdy weekendowe. 

Z Krakowa do Pragi prywatny pociąg pojedzie w poniedziałki i soboty, w drugą stronę z Pragi do Krakowa: w piątki i niedziele. Czas jazdy z Krakowa do Pragi będzie wynosił 6 godzin 35 minut, a z Katowic do Pragi 4 godziny 42 minuty. Bilety promocyjne są aktualnie dostępne w sprzedaży na terminy od 20 lipca do 1 września i ich ceny zaczynają się już od 19 złotych. Szczegóły znaleźć można w tym materiale. 

Jak wyjaśnia Urząd Transportu Kolejowego, aby przewoźnik z innego państwa członkowskiego Unii Europejskiej mógł świadczyć usługi w Polsce, musi spełnić kilka warunków. Musi posiadać licencję, certyfikaty bezpieczeństwa oraz decyzję o otwartym dostępie. 

 

Rośnie konkurencja PKP

Leo Express nie jest jedynym zagranicznym przewoźnikiem, który chce zawalczyć o polski rynek. Rozszerzenie działalności planuje Arriva (własność Deutsche Bahn). Przewoźnik chciałby uruchomić połączenie do Warszawy. Na polskie tory chce też wyjechać inna czeska firma - RegioJet. 

Czytaj też: W niektórych polskich pociągach obowiązuje "Strefa Ciszy". Pasażerowie zadowoleni

Sytuacja zmieni się w roku 2020. Wtedy to polski rynek kolejowy szerzej otworzy się na zagraniczną konkurencję. W roku 2023 przewoźnicy będą mogli starać się o obsługę tras objętych rządowymi dopłatami. I wtedy właśnie kolejowa rewolucja ma szansę w pełni przynieść korzyści pasażerom. 

***

Pendolino PKP Intercity: pierwsza vs. druga klasa

Robert Kędzierski
Więcej o: