Bezrobocie 5,8 proc., prawie 130 tys. zgłoszonych wolnych miejsc pracy. Dane MRPiPS za sierpień

Bezrobotnych coraz mniej, na chętnych czeka ponad 100 tys. miejsc pracy. "Od 1991 r. wskaźnik bezrobocia w sierpniu nigdy nie był tak niski" - podaje resort pracy.

"Liczba bezrobotnych w sierpniu wyniosła 959,5 tys. i w porównaniu z lipcem spadła o 2,2 tys. osób tj. o 0,2 proc.. To o 176,6 tys. osób mniej niż przed rokiem (spadek o 15,5 proc.)" - podało w czwartek Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS), powołując się na dane z urzędów pracy.

Wcześniej, w środę, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska powiedziała dziennikarzom w kuluarach Forum Ekonomicznego w Krynicy, że stopa bezrobocia rejestrowanego spadła w sierpniu o 0,1 pkt proc. m/m do 5,8 proc. oraz że jej resort spodziewa się, iż na koniec roku wskaźnik ten utrzyma się poniżej 6 proc.

"Od 1991 r. wskaźnik bezrobocia w sierpniu nigdy nie był tak niski. Stopa bezrobocia w sierpniu br. była o 1,2 punktu procentowego niższa niż rok temu" - pisze resort w czwartkowym komunikacie komunikacie.

Czytaj też: Te dane robią wrażenie. Już tylko dwa kraje UE mają niższe bezrobocie niż Polska

W sierpniu br. spadek stopy bezrobocia (o 0,1 pkt proc.) odnotowano w 2 województwach: kujawsko-pomorskim i łódzkim. W 13 województwach natężenie bezrobocia w stosunku do lipca nie zmieniło się, a jedynie w województwie pomorskim wskaźnik bezrobocia wzrósł o 0,1 punktu procentowego. Najniższa stopa bezrobocia (na poziomie 3,3 proc.) utrzymuje się w województwie wielkopolskim, najwyższa w województwie warmińsko-mazurskim (9,9 proc.), podał też resort.

"Liczba wolnych miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych przez pracodawców do urzędów pracy w sierpniu wyniosła 129,3 tys." - napisano.

W projekcie ustawy budżetowej na 2019 r. rząd przyjął, że stopa bezrobocia rejestrowanego wyniesie 6,2 proc. na koniec 2018 r. i obniży się do 5,6 proc. na koniec 2019 r.

Morawski: "Teraz rozwijamy się w tempie 5 proc., ale to jest nie do utrzymania. Choćby dlatego, że w Polsce zabraknie pracowników"