Zakaz handlu i burza o soboty. "S" chce zmiany, Rafalska powtarza: takich prac w rządzie nie ma

"Solidarność" chce wprowadzenia zmian w ustawie o zakazie handlu w niedzielę. Związkowcy chcą by zaczynał obowiązywać w sobotę wieczór a kończył w poniedziałek rano. Ministerstwo z jednej strony mówi o ogólnych pracach nad zmianami, a z drugiej zaprzecza, by zajmowało się postulatem związkowców.

Zgodnie z informacją podawaną przez Radio ZET, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska przyznała, że rząd rozważa zmiany w przepisach, które wydłużą zakaz handlu z 24 do 31 godzin.

Zakaz handlu już w sobotę?

Myślę, że w listopadzie lub w grudniu możemy przystąpić do prac w parlamencie. Zmiany zaczęłyby obowiązywać w pierwszym kwartale przyszłego roku

- powiedziała minister reporterowi radia, co miało sugerować, że rząd może przychylić się do postulatów "Solidarności".

Związkowcy piszą do minister

Przypomnijmy, związkowcy chcą, by zakaz zaczynał się w soboty przed objętymi nim niedzielami o godzinie 22:00 i trwał do 5:00 w poniedziałek. Argumentują, że pracodawcy "uporczywie powierzają pracę przed godziną 24:00 w dniu poprzedzającym niedzielę lub święto". Z kolei w poniedziałki po niedzielach bez handlu zaczynają bardzo wcześnie, czasem tuż po północy - uzasadniał pomysł Alfred Bujara z NSZZ Solidarność. Proponowane zmiany oznaczałyby wydłużenie tak zwanej doby pracowniczej.

Półtora tygodnia temu wicemister pracy w rozmowie z Next.gazeta.pl mówił, że nie podpisuje się pod pomysłem "Solidarności".

Z naszej strony, mówię o Ministerstwie Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, nie będzie takiej rekomendacji. To jest propozycja strony związkowej i jeżeli posłowie ją przyjmą to zgłoszą w swojej propozycji. Z naszej strony rekomendacji co do wydłużenia godzin zakazu handlu nie będzie. My skłaniamy się do zmiany jeśli chodzi o uregulowanie tak zwanych placówek pocztowych, bo uważamy, że to jest omijanie ustawy

- mówił nam Stanisław Szwed.

Elżbieta Rafalska dementuje

Elżbieta Rafalska w piątek wieczorem powtórzyła, że sam rząd nie zajmuje się tym zagadnieniem. "W @MRPiPS_GOV_PL nie trwają żadne prace dot. doby pracowniczej" - napisała minister na Twitterze.

To nie wyklucza jednak zupełnie, że taka propozycja nie padnie ze strony posłów. Wypowiedź minister dla Radia ZET wskazuje za to, że rząd będzie chciał uwinąć się z nowelizacją ustawy do końca tego roku.

Ustawa o zakazie handlu została przegłosowana w Sejmie w listopadzie 2017 roku, w życie weszła w marcu tego roku. Sklepy mogą pracować w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca, poza przypadkami, w których za ladą sklepową stanie właściciel. Ustawa zawiera także szereg wyjątków, w tym stacje benzynowe i placówki pocztowe.

Czytaj też: Zakaz handlu w niedziele w Sądzie Najwyższym. Jest problem z jednym z wyjątków

W przyszłym roku handlować bez ograniczeń będzie można tylko w jedną, ostatnią niedzielę miesiąca, a od 2020 r. zakaz będzie obejmować wszystkie niedziele poza siedmioma.