Koniec dobrych czasów dla ZUS? Wzrost liczby ubezpieczonych najsłabszy od czterech lat

Prawdopodobnie kończą się dobre czasy dla budżetu państwa i ZUS. Wszystko dlatego, że coraz wolniej rośnie liczba ubezpieczonych. W trzecim kwartale 2018 roku przybyło tylko 13 tysięcy osób.

Trzeci kwartał 2018 roku był najgorszy od czterech lat pod względem przyrostu liczby ubezpieczonych w ZUS - przybyło zaledwie 12 750 ubezpieczonych. Ten niewielki przyrost to i tak zasługa imigrantów (głównie z Ukrainy), gdyż liczba Polaków płacących składki zmalała. Nieduży wzrost świadczy o tym, że prawdopodobnie zainteresowanie Polską, jako atrakcyjnym miejscem pracy, maleje. 

Efekt ochłodzenia gospodarczego? 

Łukasz Kozłowski, główny ekonomista Federacji Przedsiębiorców Polskich jest zdania, że tak znaczące spowolnienie wzrostu liczby ubezpieczonych, jest też efektem  ochłodzenia gospodarczego. Faktycznie, są sygnały, że polska gospodarka znajduje się na progu spowolnienia - indeks PMI (wskaźnik aktywności finansowej) w polskim przemyśle od jakiegoś czasu spada. W październiku spadł do 50,4 pkt (z 50,5 pkt miesiąc wcześniej). Poziom 50 to poziom neutralny, wyniki poniżej niego oznaczają rychłe pogarszanie się sytuacji gospodarczej.

Liczba ubezpieczonych w ZUS Polaków i obcokrajowców rosła od końca 2014 roku. Jednak od II kwartału bieżącego roku liczba Polaków płacących składki ZUS spada - w trzecim kwartale zmalała o 15 191 osób. W tym czasie liczba ubezpieczonych obcokrajowców wzrosła o 27 941 osób, z czego 80 proc. stanowili obywatele Ukrainy. Łącznie składki w Polsce płaci 425,7 tys. Ukraińców. 

Ukraińcy uciekną ratować niemiecki system emerytalny? Polacy już to robią

Ta ostatnia liczba może się rychło zmniejszyć, a co z a tym idzie zmniejszyć się mogą wpływy do ZUS i budżetu państwa. Niemcy szykują się bowiem do otwarcia rynku pracy dla pracowników spoza UE, chcąc uzupełnić zasoby wykwalifikowanej siły roboczej. Według Związku Przedsiębiorców i Pracodawców może to oznaczać odpływ nawet 500 tys. pracowników na Zachód. W Niemczech Ukraińcy będą mogli zarobić więcej niż w Polsce. Nie bez znaczenia może być też fakt, że u naszych zachodnich sąsiadów, w o wiele większym stopniu przestrzegane jest prawo pracy, a niemieccy pracodawcy rzadziej niż polscy spóźniają się z wypłatami wynagrodzeń

Czytaj też: Ukraińcy pojadą do Niemiec? Szef RPP: Wyjdziemy z tego "obronną ręką"

Niemiecki system emerytalny ratują już Polacy. Są tam drugą pod względem wielkości grupą obcokrajowców odprowadzającą składki do tamtejszego odpowiednika ZUS. Składki płaci w Niemczech 459 tys. Polaków, więcej jest tylko Turków (990 tys.). 

W ostatnim czasie polski system emerytalny korzystał z przyrostu ubezpieczonych oraz wzrostu wynagrodzeń w gospodarce. Dzięki temu dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, z którego ZUS wypłaca emerytury mogły być mniejsze, co przekładało się na mniejsze wydatki budżetu państwa. Tylko w tym roku do FUS musiano dołożyć z budżetu o 8 mld złotych mniej