Zakaz handlu. Mama będzie mogła pomóc w sklepie, teściowa nie. Dlaczego?

Zgodnie z planowaną nowelizacją ustawy o zakazie handlu w niedziele, właścicielowi sklepu będą mogli pomagać np. żona, dzieci czy rodzice (a nawet macocha czy ojczym), ale już nie np. teściowa, siostra, kuzyn albo zięć. Skąd taki dobór?
Zobacz wideo

20 listopada grupa posłów PiS złożyła projekt nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni. W miniony czwartek, 29 listopada, na posiedzeniu sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny odbyło się pierwsze czytanie tego projektu. Zarekomendowano przyjęcie ustawy w jej pierwotnym brzmieniu.

Jedną z planowanych zmian jest uściślenie, kto konkretnie może nieodpłatnie pomagać w niedziele właścicielowi sklepu. Wszystko oczywiście pod warunkiem, że osoby pomagające właścicielowi sklepu nie są jego pracownikami, a właściciel sam także jest w sklepie w niedzielę i prowadzi handel. Chodzi o to, żeby nie właściciel nie otwierał kilku sklepów "obsadzając" je kolejnymi członkami rodziny.

W projekcie zaproponowano zamknięty katalog członków rodziny, którzy mogą pomagać właścicielowi sklepu w dni niehandlowe. Chodzi o małżonka, dzieci (własne, małżonka, przysposobione), rodziców, macochę i ojczyma. 

// .

Aktualnie kwestia nieodpłatnej pomocy właścicielowi sklepu nie jest uregulowana ustawą o zakazie handlu. Wynika jednak ze wspólnej interpretacji dokumentu, której autorami są Państwowa Inspekcja Pracy oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Wydaje się, że korzystanie przez przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną z okazjonalnej i nieodpłatnej pomocy członków rodziny, nie narusza przepisów ustawy, jednak przy założeniu, że osoby te nie mogą być pracownikami lub zatrudnionymi u takiego przedsiębiorcy i wykonywać odpłatnej pracy w inne dni tygodnia

- czytamy w interpretacji. To właśnie w niej są wymienieni ci członkowie rodziny, którzy mogą pomagać właścicielowi sklepu m.in. w niedziele standardowo niehandlowe. Żona/mąż, dzieci (pełnoletnie), rodzice i macocha/ojczym to w interpretacji PIP i MRPiPS "najbliższy krąg rodzinny".

Dlaczego nie teściowa albo brat?

Skąd akurat ci członkowie rodziny? Dlaczego do "najbliższego kręgu rodzinnego" osób, które mogą pomagać w sklepie, nie należy np. rodzeństwo właściciela, teściowie, zięć, synowa itd.?

Zapytaliśmy o to Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. W odpowiedzi nie otrzymaliśmy konkretnej przesłanki czy np. odesłania do innych przepisów, które mogły być inspiracją dla określenia "najbliższego kręgu rodzinnego" w interpretacji obecnych przepisów zakazu handlu oraz w projekcie nowelizacji ustawy. Poinformowano nas tylko, że, zgodnie z uzasadnieniem do poselskiego projektu ustawy, „taka propozycja zmiany przepisu jest akceptowana społecznie". Dalej czytamy, że nieodpłatna pomoc członków najbliższej rodziny w niedziele "nie narusza celu ustawy, którym jest m.in. zapewnienie wolnych od pracy niedziele i świąt pracownikom handlu i osobom wykonującym w handlu pracę na podstawie umowy prawa cywilnego”.

O kluczu doboru "najbliższego kręgu rodzinnego" nie ma ani słowa. Prawdopodobnie chodzi jednak o to, że identyczne grono rodzinne, co w interpretacji ustawy o zakazie handlu (a teraz także w projekcie jej nowelizacji), jest wymienione w ustawie o systemie ubezpieczeń społecznych, w artykule dotyczącym "osób współpracujących". 

.. fragment ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych

Wygląda więc na to, że PIP i resort pracy - choć w interpretacji zaznaczają, że "nie wydaje się zasadne kojarzenie okazjonalnej pomocy [w sklepach - red.] z działalnością osób współpracujących w rozumieniu ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych" - to właśnie z tej ustawy niejako "ściągnęły" sprawdzony (bo funkcjonujący od blisko 20 lat) wykaz osób. To dlatego - zgodnie z interpretacją PIP i resortu pracy, a zapewne wkrótce i zgodnie z ustawą - w niedziele niehandlowe właścicielowi sklepu może pomagać np. syn, ale już nie synowa. Albo - matka, ale już nie teściowa. 

Czytaj też: Zakaz handlu. W 2019 r. sklepy będą zamknięte w 37 niedziel. Mamy kalendarz

Więcej o: