Właściciele psów i kotów zapłacą dużo więcej? Dorociński: "Wielu nie będzie stać na pomaganie"

Zgodnie z projektem nowelizacji ustawy o podatku VAT, stawka daniny na leki weterynaryjne ma pójść w górę z obecnych 8 do 23 proc. - Fundacje i stowarzyszenia pomagające zwierzętom w większości upadną - alarmuje aktor Marcin Dorociński, ambasador Fundacji WWF Polska.

W pierwszej połowie listopada Ministerstwo Finansów przedstawiło projekt zmian stawek podatku VAT dla niektórych towarów i usług. Celem nowelizacji ustawy o VAT jest uporządkowanie zasad poboru podatku m.in. poprzez dostosowanie ich do unijnej tzw. Nomenklatury Scalonej (CN).

Obecnie faktycznie czasem dochodzi do absurdalnych sytuacji (typu - musztardę należy sprzedawać ze stawką VAT 23 proc., a sos musztardowy z 8 proc.). Fiskus ma pełne ręce roboty z interpretacją przepisów dla przedsiębiorców. 

Zmiany miałyby wejść w życie od początku 2020 r. Część będzie dla podatników dobra, część nie. Resort finansów wręcz szacuje, że do 2029 r. budżet państwa zostanie wskutek zmiany matrycy stawek VAT uszczuplony o ok. 591 mln zł.

Spaść ma VAT m.in. na pieczywo, owoce tropikalne, artykuły higieniczne (np. podpaski, tampony) czy produkty dla niemowląt i dzieci (np. smoczki, pieluszki, foteliki samochodowe). W górę stawka VAT ma pójść m.in. dla niektórych soków i przypraw. Ale nie tylko. 

Wiele kontrowersji wzbudza zapisane w projekcie ustawy wykluczenie produktów weterynaryjnych z listy produktów leczniczych objętych obniżoną stawką (obecnie 8 proc.). Tym samym, gdyby zmiany weszły w życie, leki dla zwierząt byłyby opodatkowane stawką 23 proc.

Dorociński alarmuje

O wycofanie się z planu podwyżki podatku VAT na leki weterynaryjne zaapelował m.in. aktor Marcin Dorociński, ambasador Fundacji WWF Polska. We wpisie na Instagramie Dorociński argumentuje, że wskutek ewentualnej podwyżki VAT na leki dla zwierząt "niezamożni ludzie nie będą w stanie leczyć swoich zwierząt", (...) fundacje i stowarzyszenia pomagające zwierzętom w większości upadną, schroniska nie będą mogły prowadzić szpitali i ich utrzymać". Aktor w apelu m.in. do polityków dodaje: "Wielu ludzi nie będzie stać by pomagać zwierzętom, kastrować je, leczyć, utrzymać. Łatwiej będzie je porzucić, przywiązać do drzewa lub uśpić. Niestety takie są realia".

 

Abstrahując od tematu wpisu Dorocińskiego, warto tylko uściślić słowa z wpisu, że prace nad ustawą są już prowadzone przez Sejm, i to bez debaty publicznej. Projekt nie trafił bowiem jeszcze do Sejmu. Jest aktualnie na etapie konsultacji publicznych, które potrwają do około połowy grudnia. Co więcej, jak wynika z rozdzielnika opublikowanego przez Rządowe Centrum Legislacji, wśród aż 311 podmiotów, do których trafiło pismo z prośbą o przekazanie ewentualnych uwag do projektu ustawy, jest także Fundacja WWF Polska, której ambasadorem jest Dorociński. Organizacja ma zatem możliwość wyrażenia swojego zdania - które potem może być wzięte pod uwagę podczas dalszych prac nad ustawą w Ministerstwie Finansów, czy w parlamencie.

Ale to na marginesie. Nie ulega wątpliwości, że jeżeli producenci czy importerzy leków weterynaryjnych odbiliby sobie w cenie produktów ewentualną podwyżkę stawki VAT na nie, to właściciele zwierząt czy np. schroniska odczuliby w portfelach "niedobrą zmianę". Warto przy tym natomiast przypomnieć, że podatek VAT płaci przedsiębiorca, i to od jego decyzji zależy, czy wzrost (albo obniżkę) stawki VAT uwzględnić w cenie towaru, i kiedy oraz w jakim stopniu to zrobić. 

To uderzy w przemysł mięsny i mleczarski

Zresztą obawy co do wyższej stawki na leki dla zwierząt ma nie tylko ambasador WWF. Mocno swoje argumenty przedstawia też m.in. Polskie Stowarzyszenie Producentów i Importerów Leków Weterynaryjnych. Organizacja niedawno w "Pulsie Biznesu" argumentowała, że podwyżka VAT negatywnie wpłynie nie tylko na budżety posiadaczy kotów czy psów, ale przede wszystkim na przemysł mięsny i mleczarski, który wszak korzysta z leków weterynaryjnych bardzo często. Ostatecznie, mięso czy nabiał mogą więc w sklepach podrożeć. Jak informował z kolei w "wPolsce.pl" Artur Zalewski ze stowarzyszenia, pod względem wartości sprzedaży leków weterynaryjnych, ok. 20 proc. to sprzedaż produktów dla małych zwierząt, tzw. "towarzyszących" (np. psy, koty), a aż 80 proc. to leki dla zwierząt gospodarskich.

Ministerstwo Finansów uspokaja, że na razie jest mowa wyłącznie o propozycji, którą należy przedyskutować, i podwyżka VAT na leki weterynaryjne z 8 do 23 proc. nie jest przesądzona.