O krytycznej opinii prawników jako pierwszy donosił przed miesiącem portal Politico. Dwa tygodnie temu na jednym z prawniczych blogów dyskutowali o tym eksperci. Wczoraj o analizie z unijnej Rady poinformowało TVP Info.
Prawnicy Rady Unii Europejskiej (Rada UE to ministrowie krajów członkowskich) wytykając słabości w projekcie Komisji, zwrócili uwagę na niezgodność z unijnymi traktatami. Napisali, że do pilnowania praworządności w państwach członkowskich służy artykuł 7 unijnego traktatu, a nie budżet. Zakwestionowali też tłumaczenie Brukseli, że bez niezawisłego sądownictwa trudno uchronić unijne fundusze przed korupcją.
Prawnicy z unijnej Rady domagają się doprecyzowania kryteriów i przypadków naruszeń rządów prawa. Według nich występowanie ryzyka dla budżetu musi być oparte na konkretnych kryteriach i standardach. W przeciwnym razie decyzja o wstrzymaniu wypłaty funduszy będzie uznaniowa. Prawnicy argumentują też, że nie wszystkie braki w kwestii praworządności mogą mieć potencjalny wpływ na wykorzystanie unijnych funduszy.
Przypomnijmy - wśród oficjalnych propozycji dotyczących kształtu unijnego budżetu na lata 2021-27, które Komisja Europejska pokazała w maju, znalazła się możliwość blokowania dostępu do pieniędzy dla państw niestosujących zasady rządów prawa. Tłumaczono, że w państwach mających problem z praworządnością, sądy mogą nie pełnić poprawnie swojej roli kontrolnej w przypadku ewentualnych oszustw czy nieprawidłowości w rozporządzaniu środkami unijnych.
Co więcej, Rada Europejska zatwierdzałaby decyzję o zawieszeniu środków nie jednomyślnie, ale większością głosów.
Co teraz?
Opinia prawników z Rady Unii Europejskiej nie przesądza o losie projektu rozporządzenia uzależniającego wypłatę funduszy od praworządności, który przygotowała Komisja Europejska i której prawnicy bronią propozycji.
Krytyczna analiza może być natomiast wykorzystana podczas negocjacji budżetowych przez kraje, które negatywnie odnoszą się do pomysłu. Między innymi polscy politycy w przeszłości wiele razy krytykowali pomysł Komisji Europejskiej.
Jak zwraca uwagę "Dziennik.pl", nowe reguły wiążące wypłaty funduszy unijnych z praworządnością - gdyby zostały przyjęte - mogą zostać zaskarżone do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Możliwe, że tej drogi próbowałyby np. Polska czy Węgry.
Opinia prawników Rady UE jest już znana polskiemu rządowi. Liczy on, że Komisja Europejska zrezygnuje ze swojego pomysłu bądź go zmodyfikuje.