KE chce karać Polskę "za sądy". Unijni prawnicy są przeciw. PiS zyskał świetny oręż

Prawnicy Rady Unii Europejskiej krytykują pomysł Komisji Europejskiej dotyczący powiązania wypłaty funduszy z praworządnością. Propozycję w tej sprawie Bruksela przedstawiła w maju, przy okazji publikacji projektu unijnego budżetu po 2020 roku.

O krytycznej opinii prawników jako pierwszy donosił przed miesiącem portal Politico. Dwa tygodnie temu na jednym z prawniczych blogów dyskutowali o tym eksperci. Wczoraj o analizie z unijnej Rady poinformowało TVP Info.

Prawnicy Rady Unii Europejskiej (Rada UE to ministrowie krajów członkowskich) wytykając słabości w projekcie Komisji, zwrócili uwagę na niezgodność z unijnymi traktatami. Napisali, że do pilnowania praworządności w państwach członkowskich służy artykuł 7 unijnego traktatu, a nie budżet. Zakwestionowali też tłumaczenie Brukseli, że bez niezawisłego sądownictwa trudno uchronić unijne fundusze przed korupcją.

Prawnicy z unijnej Rady domagają się doprecyzowania kryteriów i przypadków naruszeń rządów prawa. Według nich występowanie ryzyka dla budżetu musi być oparte na konkretnych kryteriach i standardach. W przeciwnym razie decyzja o wstrzymaniu wypłaty funduszy będzie uznaniowa. Prawnicy argumentują też, że nie wszystkie braki w kwestii praworządności mogą mieć potencjalny wpływ na wykorzystanie unijnych funduszy.

Komisja Europejska chce "karać" za sądy

Przypomnijmy - wśród oficjalnych propozycji dotyczących kształtu unijnego budżetu na lata 2021-27, które Komisja Europejska pokazała w maju, znalazła się możliwość blokowania dostępu do pieniędzy dla państw niestosujących zasady rządów prawa. Tłumaczono, że w państwach mających problem z praworządnością, sądy mogą nie pełnić poprawnie swojej roli kontrolnej w przypadku ewentualnych oszustw czy nieprawidłowości w rozporządzaniu środkami unijnych.

Co więcej, Rada Europejska zatwierdzałaby decyzję o zawieszeniu środków nie jednomyślnie, ale większością głosów. 

Czytaj też: To już oficjalna propozycja Komisji Europejskiej. Za brak niezależnego sądownictwa - blokada środków unijnych

Co teraz?

Opinia prawników z Rady Unii Europejskiej nie przesądza o losie projektu rozporządzenia uzależniającego wypłatę funduszy od praworządności, który przygotowała Komisja Europejska i której prawnicy bronią propozycji.

Krytyczna analiza może być natomiast wykorzystana podczas negocjacji budżetowych przez kraje, które negatywnie odnoszą się do pomysłu. Między innymi polscy politycy w przeszłości wiele razy krytykowali pomysł Komisji Europejskiej.

Jak zwraca uwagę "Dziennik.pl", nowe reguły wiążące wypłaty funduszy unijnych z praworządnością - gdyby zostały przyjęte - mogą zostać zaskarżone do Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Możliwe, że tej drogi próbowałyby np. Polska czy Węgry.

Opinia prawników Rady UE jest już znana polskiemu rządowi. Liczy on, że Komisja Europejska zrezygnuje ze swojego pomysłu bądź go zmodyfikuje.