Niepokój w Wielkiej Brytanii. Chodzi o plany rządu co do imigrantów po brexicie

Zrzeszenie obywateli Unii Europejskiej w Wielkiej Brytanii jest zaniepokojone rządowym dokumentem w sprawie obywateli unijnych. Organizacja Three Million ostrzega, że czwartkowa publikacja na temat statusu Polaków czy Francuzów na Wyspach w przypadku tzw. twardego brexitu zawiera wiele zapisów, które mogą utrudnić imigrantom życie.
Zobacz wideo
Chodzi np. o to, że w przypadku braku porozumienia o wystąpieniu Królestwa z Unii, zostanie skrócony czas na obowiązkową rejestrację, jakiej będzie się musiał poddać każdy imigrant chcący pozostać na Wyspach

- podkreśla Dimitri Scarlato z Three Million.

O pół roku skrócony zostanie okres, w którym zarejestrować trzeba ponad trzy i pół miliona ludzi. A w fazie testowej dochodziły do nas sygnały o wielu usterkach. Jesteśmy zaniepokojeni

- dodaje Scarlato.

Rząd zapewnia jednak, że system ma być prosty i intuicyjny, a faza testowa służy właśnie temu, by wyeliminować ewentualne błędy. Prezentując wersję systemu urzędnicy zapewniali, że domyślnym założeniem jest przyznanie imigrantowi statusu osiedlonego, który pozwoli mu pozostać na Wyspach, pod warunkiem, że przyjechał przed brexitem.

Zdaniem Dimitria Scarlato, niepokojący jest też zapis, z którego - według interpretacji części ekspertów - wynika, że ograniczone będzie prawo do apelacji.

Projekt umowy zakłada niezależne ciało kontrolne. Wprawdzie rozpocząć działalność miało dopiero pod koniec okresu przejściowego, ale dawało gwarancję, że w przypadku dyskryminacji mielibyśmy prawo apelacji. A tu mamy coś w stylu biura obsługi klienta, gdzie możemy poprosić o pomoc

- przekonuje.

O ograniczonym prawie do apelacji mówili też Polskiemu Radiu: prawnik imigracyjny Connor James McKinney, a także profesor Steve Peers - europeista Uniwersytetu w Essex.

Rząd deklaruje, że nie chce braku umowy; przekonuje, że ten scenariusz jest mało prawdopodobny. "Królestwo chce podkreślić, że obywatele unijni są mile widziani" - czytamy w dokumencie. Gabinet premier Theresy May zapewnia też, że chce, by elektroniczny system był przystępny, a obecna faza testowa służy wyeliminowaniu ewentualnych usterek.

Obecnie los umowy nie jest pewny - arytmetyka parlamentarna sugeruje, że zostanie ona odrzucona przez brytyjskich posłów. Możliwy jest wtedy szereg scenariuszy: odłożenie brexitu, drugie referendum, dymisja rządu, który dziś daje unijnym obywatelom gwarancje, powtórzenie głosowania nad porozumieniem lub też wyjście z Unii bez umowy.

Czytaj też: Co dalej z Polakami w Wielkiej Brytanii? Londyn opublikował dokument na wypadek "katastrofy"

Więcej o: