Firma będzie musiała podać nam widełki płacowe? Resort pracy popiera pomysł Nowczesnej

Jest realna szansa na to, że szukający pracy będą mogli sprawdzać wysokość potencjalnej przyszłej pensji już na poziomie przeglądania ogłoszeń. Jawność wynagrodzeń w ofertach pracy może być obowiązkowa.

Jawność wynagrodzeń w ofertach pracy zakłada projekt nowelizacji Kodeksu Pracy ustawy przygotowany przez posłów Nowoczesnej. Opozycyjny pomysł popiera Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej - sprawę opisuje "Dziennik Gazeta Prawna".

MRPiPS popiera pomysł jawności pensji w ofertach pracy

Wiceminister pracy Stanisław Szwed mówi, że wprawdzie nie ma jeszcze oficjalnego rządowego stanowiska, ale jego resort zgadza się "co do kierunku zmian". Podkreśla, że potrzebne będą analizy i prace legislacyjne - projekt trzeba będzie zmodyfikować. Uwagi zgłosiły zarówno przez PiS jak i klub PO-KO, które opierały się na opiniach Sądu Najwyższego i Głównego Inspektora Pracy. Instytucje te miały zastrzeżenia do części zapisów w projekcie. Prace nad nim mają być teraz prowadzone w sejmowych komisjach.

Czytaj też: Niskie płace a potem długo nic. 40 proc. Polaków jest sfrustrowanych swoimi zarobkami

Nowoczesna projekt nowelizacji Kodeksu Pracy złożyła do Sejmu w sierpniu ubiegłego roku. Zgodnie z ustawą, pracodawca miałby obowiązek podawać wynagrodzenie zasadnicze brutto - w przeciwnym razie grozić mają mu sankcje finansowe. Jest też opcja zamieszczania w ogłoszeniu widełek - w tym przypadku jednak do podanych kwot - najniższej i najwyższej - dołączony miałby być dopisek, że kwota podlega negocjacji.

Nowoczesna argumentowała wtedy między innymi, że jawność płac w ogłoszeniach mniejszy nierówności płacowe, np. między płciami oraz zwiększy mobilność pracowników.

Zobacz wideo